Blog

9

Z radością żegnamy przedszkole

01/09/2015

Z radością żegnamy przedszkole

01/09/2015

Drukuj
UDOSTĘPNIJ

Tak, nasze najmłodsze dziecko na zawsze zakończyło edukację przedszkolną i wyruszyło do szkoły. Przyznam, że kamień spadł mi z serca. Już nikt więcej nie będzie lekceważył jego nietolerancji pokarmowych i nie będzie sprawiał, że dziecko czuje się gorsze z powodu ograniczeń dietetycznych. Koniec z paczkami pełnymi szkodliwych, tanich słodyczy. Koniec z upokorzeniem i schylaniem głowy. Przed nami nowe wyzwania, ale zapewniam: z dietą w szkole jest łatwiej.

 

 

wloski poznan (40)Mam sześcioletnie  doświadczenie z przedszkolnym życiem. W samorządowym przedszkolu była i Zosia, i Antek. W tym samym. Pamiętam, ile łez wylałam z powodu upokorzeń i braku empatii ze strony dyrekcji („Dziecko chore siedzi w domu z mamą, a nie chodzi do przedszkola” itp.). Pamiętam noce spędzane przy gotowaniu bezglutenowych dań i poranki, gdy wszyscy jeszcze spali, a ja już szykowałam pudełka do przedszkola. I byłam wdzięczna, że dyrektorka zgodziła się odgrzewać te dania….

 

 

poziom pizza (10)Pamiętam, jak wszystkie dzieci jadły Monte i chrupki, a uczulony na kakao Antek dostawał tylko chrupki (bo intendentka nie umiała zastąpić mu w menu kakao jakąś bezpieczną dla niego przekąską). Bywało i tak, że ktoś częstował wszystkie dzieci czekoladowymi cukierkami, a pani nie przypilnowała, by nasze dziecko nie sięgnęło do torebki. Były też pozytywne momenty – szefowa kuchni interesowała się, czy Zosia wszystko zjadła, a w razie potrzeby usmażyła bezpieczne kotleta.

 

 

KOLONIA ZOSI 201 (15)Dobra, było minęło. Życzę wam wszystkim, bezglutenowym rodzicom, innych, dobrych doświadczeń. Przyjaznej dyrektorki, miłego i odpowiedzialnego personelu oraz jak najmniej nocy spędzanych przy garnkach. W najbliższych dniach napiszę o wskazówkach dla bezglutenowych rodziców i personelu w przedszkolu. Bo jak wspominałam wczoraj na antenie PR I Polskiego Radia, czyha tam wiele pułapek. Podobnie jest w szkole. Jak tylko napełnię tornistry, napiszę parę słów na ten temat.

 

TUTAJ ZNAJDZIESZ INNE ARTYKUŁY O DIECIE BEZGLUTENOWEJ W PRZEDSZKOLU I SZKOLE:

Śniadaniówka bezglutenowego ucznia – przekąski

Petycja

Bezglutenowe Andrzejki w przedszkolu

„Bezglutenowe” obiady

Przedszkolanka zaszkodziła bezglutenowemu dziecku

Dieta bezglutenowa w przedszkolu

Bezglutenowe dziecko w przedszkolu i szkole

Back to school gluten-free + konkurs

Bezglutenowa paczka Zosi

Świąteczne łzy bezglutenowych dzieci

Bezglutenowe dzieci na łasce urzędników

Bezglutenowa przekąska dla ucznia

Z radością żegnamy przedszkole

Dyrektorka doprowadziła mamę do łez

Śniadaniówka bezglutenowego niejadka

Gdy bezglutenowego przedszkolaka kusi to, co koledzy jedzą przy stoliku

Sanepid: można przynosić jedzenie dla bezglutenowego przedszkolaka

Przedszkolak rozchorował się na „bezglutenowym” wikcie

Przedszkole nakarmi bezglutenowe dziecko, ale

Bezglutenowe dziecko idzie na glutenowe urodziny

 

KOMENTARZE (9)

agu 11/09/2015 23:30
My właśnie zmieniliśmy przedszkole. Jestem pełna nadziei. Jest osobną szafka na jedzenie, deska do krojenia, osobne noże... I personel skłonny do współpracy z rodzicami. Więc wystarczy chcieć. Ostatni rok w jednym z gdańskich "dobrych"przedszkoli był horrorem. Walka z wiatrakami i ciągłe upokorzenia.
Bezglutenowa Mama 12/09/2015 11:51
Świetnie, że teraz zapowiada się przyjazne miejsce. W tamtym przedszkolu z nikim nie udało się dogadać? Z dyrektorką, z szefową kuchni? Powodzenia w nowym miejscu!
agu 13/09/2015 10:42
Niestety z nikim. Problemem było wysłanie e-maila z jadłospisem, wskazówki dla kuchni mogliśmy składać tylko przez dyrektora, a rozmowy z dyrekcją nie prowadziły do niczego. Córka traktowana była jak intruz, a wychowawczyni sugerowała przedszkole integracyjne. Płaciliśmy pełną stawkę żywieniową, donosiliśmy posiłki i produkty, niemniej jednak wpadki się zdarzały i moje dziecko dostawało kaszę jęczmienną zamiast jaglanej, a potem nikt się do tego nie potrafił przyznać. Na szczęście znalazło się przyjazne miejsce, które Łucję podczas dyżuru wakacyjnego, a po wakacjach dyrekcja zgodziła się przyjąć nas na zasadzie przeniesienia. I tu należą się słowa podziękowania dla dyrekcji tej placówki i pani intendentki (w ciągłym kontakcie telefonicznym z nami). Mam wrażenie, że będzie nam tu bardzo dobrze, jak w żłobku, gdzie problemów z dietą nie było. Wierzę, że nowe przepisy dotyczące żywienia w placówkach oświatowych (rozporządzenie, ale też nowy program naszego miasta dotyczący żywienia dzieci) sprawią, że wszystkie maluchy na diecie nie będą w przedszkolu czuć się gorsze (w "starym" przedszkolu dzieci dostawały mnóstwo słodyczy - lizaki, cukierki Michałki na drugie śniadanie, wata cukrowa na Dzień Dziecka).
admin 13/09/2015 21:46
To widzę, że mamy podobne doświadczenia. Te michałki, monte i czekoladowe gwiazdorki na przekąski.... .. Smutne, że w oświacie pracują osoby pozbawione empatii. Szkoda też, że rynek nie weryfikuje takich placówek - rodzice po prostu muszą zapisywać dzieci do przedszkola blisko pracy, domu, babci itp. Nie zawsze też wiedza o "empatycznym personelu" jest szerzej znana i wielu rodziców po prostu jest nieświadomych.
Ilona 06/09/2015 12:18
Czasami mam wrażenie, że empatia to słowo z księżyca. Gabrysia rozpoczęła ostatni rok w przedszkolu. Ciesze się ogromnie bo nam w domu zmieni się jadłospis. Żeby nie "zagotowac" się na śmierć, jemy to samo co podaje jadłospis przedszkolny, a on się nie zmienił od 20 ,at. Wtedy do przedszkola chodziły moje starsze corki
Bezglutenowa Mama 06/09/2015 14:33
No proszę, są też przedszkola BARDZO TRADYCYJNE.... Tak, to żenujące, że 20 lat funkcjonują te same dania, że nie ma powiewu nowej kuchni...
Michał 02/09/2015 15:12
W 100 % się z tobą zgadzam... ;-/
Bezglutenowa Mama 02/09/2015 11:34
Niestety... W naszym kraju w ogóle jest problem z empatią....
Michał 01/09/2015 14:39
W naszym kraju mimo XXI wieku cały czas jest duży problem z brakiem empatii do osoby chorej na Celiakię.
Co nowego?

Instagram

Bądź na bieżąco

Newsletter

Zapisz się