To już trzecia edycja konsumenckich badań produktów pod kątem zawartości glutenu. W grudniu Bezglutenowa Mama przebadała na zawartość glutenu aż 33 produkty oznaczone przekreślonym kłosem lub z etykietą wskazującą na brak tego alergenu. Do laboratorium trafiły wyroby polskie, włoskie, słowackie i czeskie, dostępne na naszym rynku. Wszystkie zostały kupione w marketach oraz w sklepach internetowych. W jednym produkcie wykryto ponad 50 ppm glutenu, w zakładzie są już kontrolerzy, którzy wyjaśniają sprawę. W dwóch produktach wynik pokazał około 14 ppm glutenu – to nadal bezpieczny poziom (czyli poniżej 20 ppm), ale producenci zostali o tym powiadomieni, by mogli wzmóc czujność. Projekt został zrealizowany przez moje stowarzyszenie dla osób z celiakią, a koszty badań sfinansował UOKIK. Więcej na ten temat dowiesz się w pięciu pierwszych odcinkach podcastu Porady Bezglutenowej Mamy KLIK (Spotify, Apple, Google, YouTube).

Jakie produkty są bezpieczne dla osoby z celiakią?

Osoba z celiakią nie może jeść żadnych produktów zawierających trzy zboża: pszenicę (w tym orkisz), żyto i jęczmień. Należą tu m. in. wykonane z tych zbóż mąki, pieczywo, makarony, kasze (manna, bulgur, pęczak, jęczmienna, kuskus), musli, pierogi, ciastka, bułka tarta, sos sojowy (zawiera pszenicę) i cała gama innych produktów. Trzeba również pamiętać, że naturalne bezglutenowe produkty, a więc potencjalnie bezpieczne, takie jak kasza kukurydziana, mąka ziemniaczana, kasza gryczana czy ryż są często zanieczyszczone glutenem w tak dużym stopniu, że również są zabronione w diecie bezglutenowej chorych na celiakię. 

Dlatego często podkreślam, że osoba z celiakią powinna szczególną uwagę zwrócić na produkty zbożowe i kupować je wyłącznie wg kilku wskazówek:

  • produkt (chleb, kasza, mąka makaron, bułka tarta, pierogi itp.) powinien być wytwarzany przez znaną, zaufaną, specjalistyczną firmę (np. Glutenex, Balviten, Dr. Schär, Putka Bez Glutenu, Pięć Przemian, Mateo, Dr Żurek bez glutenu)
  • produkt musi mieć wyraźne oznaczenie na etykiecie „produkt bezglutenowy” – nie jakieś „gluten-free” czy „bez glutenu” lub „nie zawiera glutenu”
  • produkt musi być hermetycznie zapakowany, ulokowany w sklepie na najwyższej półce, z dala od sypkich produktów glutenowych
  • świeże pieczywo i ciasta, oznaczane jako bezglutenowe i sprzedawane „luzem” można kupować tylko w specjalistycznych piekarniach, w 100% bezglutenowych, zweryfikowanych, pracujących na surowcach oznaczonych jako bezglutenowe
  • dozwolony jest owies, ale wyłącznie ten opisany na etykiecie lub wśród składników jako OWIES BEZGLUTENOWY

Dlatego wśród produktów sprawdzonych w III turze badań na zawartość glutenu znalazło się sporo produktów mącznych: wafle ryżowe, makarony, pierogi, pieczywo chrupkie. 

Co ucieszy dzieci na diecie bezglutenowej?

Dzieci na diecie bezglutenowej ucieszy fakt, że przebadałam m. in. ogólnodostępne słodycze znanych i wiarygodnych producentów. Nie były to wyroby oznaczone jako bezglutenowe, ale ich etykieta wskazywała, że nie zawierają glutenu ani zanieczyszczeń krzyżowych (KLIK czytaj  Jak znaleźć gluten na etykiecie). Dzięki temu są to słodycze w „normalnych” cenach, powszechnie dostępne w marketach i osiedlowych sklepach, m. in. gumy Mamba, kinderki, biała czekolada Milka, lody Grycan (te akurat są oznaczane przekreślonym kłosem), czeska czekolada Studentska (też ma przekreślony kłos), czipsy solone Lays – w żadnym z tych produktów laboratorium nie znalazło glutenu (patrz niżej – skany wyników badań). 

Przekroczenie normy określonej dla produktu bezglutenowego

W jednym spośród 33 przebadanych produktów laboratorium znalazło gluten – był to krupniok, czyli kaszanka z kaszą gryczaną marki Bacówka. Jak widać na zdjęciu, kaszanka była oznaczona zgodnie z wymogami określonymi dla produktu bezglutenowego, producent jest więc prawnie zobowiązany do zachowania unijnych i polskich norm dla produktów bezglutenowych (poniżej 20 ppm glutenu). Jednakże badanie wykazało, że w krupnioku (w wyrobie z tej konkretnej, przebadanej partii)  jest ponad 50 ppm glutenu – nie wiadomo, ile dokładnie, bowiem laboratorium nie określa ilościowej, górnej skali, a jedynie posługuje się formułą „powyżej 50 ppm”. 

Wyniki badań przekazałam do Głównego Inspektora Sanitarnego, następnie sprawę przejął Główny Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno – Spożywczych. W firmie Bacówka zostanie przeprowadzona kontrola, która wyjaśni, gdzie doszło do zanieczyszczenia.

Na tym etapie nie przesądzam sprawy i nie skreślam Bacówki z listy rzetelnych producentów bezglutenowych. Praktyka uczy bowiem, że jednostkowe badanie nie zawsze odzwierciedla stan faktyczny – KLIK – sprawa bezglutenowych płatków owsianych marki Netto. Poczekajmy na ustalenia inspektorów i działania Bacówki. Tym bardziej, że kilka tygodni temu w tej firmie byli już kontrolerzy i weryfikowali zarówno dokumentację, jak i procedury dotyczące wytwarzania żywności bezglutenowej i wszystko było OK – KLIK

Dokumenty – skany wyników badań produktów z przekreślonych kłosem