Ha, dieta bezglutenowa w podróży przestaje być kłopotem! Na stacjach LOTOS przy autostradzie Kraków – Wrocław powstały bezpłatne kąciki podgrzewania potraw. Gorące brawa! Wreszcie jakaś sieć dostrzegła, że coraz więcej osób z małymi dziećmi oraz na różnych dietach podróżuje z pudełkami obiadowymi. W kąciku można w mikrofalówce samodzielnie (i za darmo) podgrzać danie dla siebie lub dziecka, bez zawracania głowy obsłudze. To szczególnie cenne w podróży z dietą bezglutenową, gdy bardzo ważne jest unikanie zanieczyszczeń krzyżowych. W mikrofalówce można też ekspresowo odświeżyć bezglutenową kanapkę, która niezbyt dobrze zniosła kilkugodzinna podroż :).

Kącik podgrzewania dań bezglutenowych i nie tylko

Kącik podgrzewania potraw na stacjach LOTOS mieści się w strefie restauracji Subway. To osobno stojąca szafka z mikrofalówką i instrukcją obsługi. Nie śmiejcie się – instrukcja jest przydatna, by nie nabrudzić, nie rozlać, nie doprowadzić do pożaru (filia aluminiowa), do wystrzelenia np. jajka czy pomarańczy :). W mikrofalówce można podgrzać danie własne lub kupione na stacji. W przypadku podróżujących na diecie bezglutenowej to drugie nie wchodzi w grę, bo my raczej na stacji nie kupimy nic bezglutenowego (oprócz wafli ryżowych SONKO w czekoladzie, snickersa czy jogurtów). 

Podgrzewasz i jesz  – za darmo

Jak wiecie, od dawna promuję podróże z dietą bezglutenową oparte na własnym prowiancie. W trasę zabieram często gęste zupy warzywne, potrawy jednogarnkowe (kasza gryczana, warzywa, mięso, oliwa), porcje mięsa (zerkajcie do nowej kategorii na blogu: PROWIANT DO PUDEŁKA). Własny prowiant daje mi w celiakii niezależność i gwarancję diety bezglutenowej. A jak na dodatek mam możliwość samodzielnego podgrzania swojego jedzenia, to już nic więcej do szczęścia nie potrzeba. Zarówno na wakacjach bez glutenu, jak i w podróżach służbowych.

Chwyt marketingowy, ale bardzo przydatny w podróży z dietą bezglutenową

Mam nadzieję, że podobne kąciki pojawiły się również na stacjach Lotos w innych miastach. Jeśli je widzieliście, dajcie znać w komentarzach. Tak na marginesie, to świetny chwyt marketingowy. Sprawdza się, bo ja sama bardzo chętnie będę teraz tankować na Lotosie. Bo dieta bezglutenowa w podróży jest wyzwaniem – sami wiecie, że czasem personel restauracji czy stacji benzynowych nie jest przychylny naszym prośbom o podgrzanie posiłku. O ile posiłek dla dziecka jeszcze godzą się podgrzać, to mnie rozumieją taką prośbę ze strony dorosłego ze słoikiem pełnym zupy :).

Drukuj
Podziel się tym wpisem ze znajomymi!
    2018-08-28T11:21:39+00:0028 sierpnia 2018|