PO OKRUSZKU BOLI W BRZUSZKU, czyli bezglutenowa Zosia w przedszkolu
  • Idealna babka makowa! – oceniła wieloletnia, zawodowa cukierniczka ze Wschowy, która w święta spróbowała babkę makową od Bezglutenowej Mamy. Nie mogła uwierzyć, że to ciasto bezglutenowe. Tak, hitem naszych tegorocznych świąt była bezglutenowa babka makowa z lukrem. Puszysta i świeża nawet po 5 dniach. Prawda, że to fenomen?

Składniki na babkę

  • opakowanie organicznej mieszanki na bezglutenową babkę marki Seitz
  • 225 g masła
    lub wegańskiej margaryny
  • 5 jaj
  • 50 g maku
    bez śladowych ilości glutenu
  • łyżka bezglutenowej bułki tartej

Na lukier

  • białko jaja
  • 1-1,5 szklanki cukru pudru
    lub sam cukier puder z odrobiną wrzątku

Przygotowanie

Formę do babki posmaruj tłuszczem i obsyp bezglutenową bułka tartą. Piekarnik ustaw na 175 stopni C (góra-dół). Masło zmiksuj mikserem na puch, następnie dodawaj po jednym jajku i ciągle ucieraj. Uwaga: kolejne jajko dodawaj dopiero, gdy dokładnie połączysz poprzednie z masą. Na końcu dodaj stopniowo mąkę z opakowania i mak i i jeszcze chwilę miksuj. Gotową masę przełóż do formy, wygładź powierzchnię łyżką.  Wstaw do piekarnika na 60 minut. Gdy babka lekko przestygnie, wyłóż ją z formy i ustaw na metalowej kratce do ostygnięcia.

Przygotuj lukier: umyj jajko ciepłą wodą z płynem do naczyń. Wypłucz dokładnie. Sparz jajko wrzątkiem, następnie przelej je zimną wodą. Oddziel białko od żółtka. Zmiksuj białko z cukrem pudrem na gęstą masę. Udekoruj bezglutenową babkę makową. Gdyby lukier był zbyt gęsty, dodaj kilka kropli soku z cytryny.

Najlepsza babka bezglutenowa

W swoim bezglutenowym życiu upiekłam sporo bezglutenowych babek. Czasem wychodziły zakalce, czasem świetnie wyrośnięte babki. Wszystkie miały jedną wspólną cechę: po 2-3 dniach czerstwiały na potęgę i bez dużej szklanki mleka lub herbaty nie nadawały się do jedzenia.

Bezglutenową babkę makową z mieszanki organicznej Seitz upiekłam 2 dni  przed Wigilią, 22 grudnia. Miałam nadzieję, że będzie zjadliwa przynajmniej przez 1-2 dni. Ale ta babka zaskoczyła niejednego… U nas w domu wytrwała do wczoraj, do 27 grudnia. I ciągle była pyszna, wilgotna, puszysta, pachnąca prawdziwą wanilią i dobrym masłem. Babki skosztowała m. in. pani cukiernik ze Wschowy, pracująca w zawodzie od kilkudziesięciu lat. Ne szczędziła pochwał:

  • Idealny wypiek! – podkreśliła. – Nie jest wyczuwalne, że to ciasto bezglutenowe. To najlepsza babka makowa, jaką kiedykolwiek jadłam.

Babkę chwalił również glutenowy Daniel, zazwyczaj sceptyczny wobec piaskowych babek bezglutenowych czy kruchych ciasteczek. Tym razem był zaskoczony i… spałaszował największą porcję całego ciasta.

Chcę zaznaczyć, że organiczna mieszanka na babkę Seitz ma świetny skład (co podkreślam, gdyby odezwali się radykalni przeciwnicy miksów): grubo zmielona mąka ryżowa, cukier trzcinowy, mąka kukurydziana, skrobia z tapioki, proszek do pieczenia, środek spulchniający: węglowodoran sodu, kwas: winian, Bourbon wanilia, sól morska. Pochodzi z certyfikowanych upraw organicznych. Mix na tę babkę Seitz kosztuje około 13-14 zł – moim zdaniem produkt jest wart swej ceny.

Ciągle świeżą babkę zjedzą i bezglutenowe dzieci, i dorośli. Sprawdzi się też w domu samotnej osoby na diecie bezglutenowej – bo moim zdaniem spokojnie przerwa tydzień i ciągle będzie świetna. Ale ten tygodniowy termin wypróbuje na Sylwestra :). Na razie ręczę za 5 dni świeżości.

Drukuj
Podziel się tym wpisem ze znajomymi!
    2018-03-19T12:51:49+00:0028 grudnia 2016|

    1 komenarz

    1. aniaw 11 grudnia 2018 w 11:22 - Odpowiedz

      Czym można zastąpić tę mąkę. Nie jest dostepna nawet nie można sprawdzić składu.

    Zostaw komentarz



    PO OKRUSZKU BOLI W BRZUSZKU, czyli bezglutenowa Zosia w przedszkolu