PO OKRUSZKU BOLI W BRZUSZKU, czyli bezglutenowa Zosia w przedszkolu

Wy już wiecie, jak cieszy dobry chleb bezglutenowy, prawda? No to posłuchajcie… Moja cudowna ekipa filmowa, czyli Jagoda i Maciej, sprawili nam dziś niespodziankę. Na pogaduchy w jednej z leszczyńskich kawiarni przynieśli w prezencie dla Zosi i dla mnie świeży chleb bezglutenowy, którego jeszcze nie znałyśmy. Nie mogłam się powstrzymać i od razu po otwarciu opakowania porządnie „zaciągnęłam się”. Mój prezent pachniał tak niebiańsko jak w piekarni na rogu, glutenowej oczywiście, bo bezglutenowej nie ma w Lesznie. Jagoda i Maciej patrzyli na mnie trochę dziwnie, no bo zwykły chleb i taka radocha?

Trzeba mieć celiakię i być na diecie bezglutenowej….

Nie śmiejcie się, że robię sobie żarty z tą niespodzianką. Bo trzeba mieć celiakię i być na diecie bezglutenowej, by wiedzieć, jak cieszy dobry chleb bez glutenu. I jak trudno go upolować… Dlatego chleb powszedni tak ekscytuje i dziecko, i dorosłego z celiakią. Bo przecież glutenożerca w każdym mieście ma do wyboru kilkanaście lub kilkadziesiąt różnych piekarni, więc chleb mu się nigdy nie znudzi. Raz kupi tu, raz tam…. U nas jest inaczej – piekarni bezglutenowych mamy jak na lekarstwo, wybór stosunkowo niewielki. I najczęściej musimy zamawiać pieczywo bezglutenowe przez internet, więc nawet zapachu piekarni nie uświadczymy. Gdy więc sami natkniemy się lub ktoś nas uszczęśliwi nowym, na dodatek świeżym chlebem bezglutenowym, radość jest bezgraniczna. No, to tyle, tytułem wstępu :).

Po prostu pyszny

W rozwinięciu nie napiszę wiele więcej ponad to, że nowy, świeży chleb Balvitenu cudnie pachnie i jest po prostu pyszny. Nic dziwnego – Balviten to lider na polskim rynku pieczywa bezglutenowego i technolodzy znają nasze upodobania. Mięciutki miąższ, smak i zapach polskiego chleba, ziarenka do rozgryzania – czego chcieć więcej? Piszę ten tekst w kawiarni, po wyjściu Jagody i Macieja. Muszę się mocno pilnować, by donieść Zosi do domu kilka skibek na spróbkę. Znalazłam też ten chleb w sklepie internetowym: bezglutenowy świeży chleb ciemny z ziarnami krojony KLIKNIJ TUTAJ. Jeśli Zosi zasmakuje, a raczej zasmakuje, zamówię do razu 5 bochenków :).

Drukuj
Podziel się tym wpisem ze znajomymi!
    2019-01-09T14:54:27+00:009 stycznia 2019|

    Zostaw komentarz



    PO OKRUSZKU BOLI W BRZUSZKU, czyli bezglutenowa Zosia w przedszkolu