Masz dość męczarni z bezglutenowymi pierogami, które pękają, nie chcą się sklejać, wałkować ani dobrze gotować? Zatem mój najnowszy przepis na pierogi bezglutenowe jest stworzony dla Ciebie!
Pierogi bezglutenowe na Wigilię i nie tylko, lepię od lat, najczęściej z mieszanki mix B - Bread Mix włoskiej marki Schär. Jest niemal tak rozciągliwe, jak pszenne! Serio! Pierogi w czasie lepienia, gotowania czy podsmażania nie pękają, nie zmieniają kształtu, są po prostu idealne! Podczas przechowywania w lodówce czy na blacie kuchennym te pierogi bezglutenowe nie sklejają się, lecz zachowują tak, jak pszenne.
Moja Zosia jest zachwycona i choć ostatecznie i tak za najlepsze uznała moje dotychczasowe pierogi bezglutenowe (z cieniutkiego, aksamitnego i mega delikatnego ciasta – przepis jest w mojej książce kucharskiej „W kuchni Bezglutenowej Mamy”), to dzisiejszy przepis będzie doskonały dla początkujących, którzy nie mają jeszcze wprawy w lepieniu. Bo to idzie jak po maśle! Podejrzewam, że konsystencja moich nowych pierogów bezglutenowych też bardziej przypomina te pszenne, dlatego i glutenożercy będą zachwyceni.
Tak jak wspomniałam na wstępie – bezglutenowe ciasto na pierogi z mix B - Bread Mix Schär jest genialne. Można je mocniej wałkować, nie pęka w czasie zlepiania, jest mega rozciągliwe. W czasie gotowania pierogi zachowują kształt, nie rozwarstwiają się. Gdy część ugotowanych pierogów bezglutenowych odłożyłam na jutro (leżały na talerzyku, przykryte drugim talerzem), przetrwały noc w idealnym stanie. Nie skleiły się, dzięki czemu nie musiałam ich rozrywać, ale mogłam bez problemu podsmażyć.
Aby uzyskać zielony kolor ciasta (jak na zdjęciu poniżej), do mąki wystarczy dosypać 4 łyżeczki suszonej natki pietruszki, zmielonej w młynku do kawy.
