Do niedawna kupowałam bezglutenowe pyzy drożdżowe z Glutenexu. Zajadaliśmy je na obiad z mięsem i sosem całą rodziną. Któregoś dnia, po lekturze „Pyzy na polskich dróżkach”,  zamarzyłam jednak o domowych pyzach. Tym bardziej, że nie zawsze mam dostęp do garmażerki. Kilka prób na mojej wytrwałej rodzinie i mam gotowy przepis, wraz z paroma wariacjami :). Szybki i prosty: bez miksera, bez stolnicy. Te bezglutenowe pyzy drożdżowe były hitem na jesiennych warsztatach bezglutenowych w Lesznie (2015 r.). Można je przygotować także na słodko, jako bezglutenowe pampuchy z owocami.

 

pyzy drozdzowe na obiad (5)Składniki:

– 250 g bezglutenowej mąki chlebowej (np. Jizerka, mix B Schaer)

– jajko;

– 13 g drożdży świeżych lub 4 g suszonych;

– około 150-170 ml wody;

– łyżeczka cukru;

– pół łyżeczki soli;

– łyżka oleju;

 

pyzy drozdzowe na obiad (3)Drożdże (w temperaturze pokojowej) rozpuściłam w letniej wodzie z cukrem (suszone dodaje się od razu do mąki). Mąkę wymieszałam w dużej misce z solą, dodałam jajko (w temperaturze pokojowej), rozpuszczone drożdże. Wymieszałam składniki drewnianą łyżką. Na końcu dodałam olej i ponownie wymieszałam. Powstało dość gęste ciasto. Obsypałam je delikatnie mąką. Miskę przykryłam ściereczką i postawiłam w ciepłym miejscu na około 20 minut.

 

 

pyzy drozdzowe (3)Gdy ciasto urosło i stało się porowate, mokrymi dłońmi zagniotłam je ponownie w misce. Mokrymi dłońmi nabierałam kawałki ciasta (na oko można je podzielić na 9-10 części) i formowałam kulki. Układałam je na naczyniu do parowania w pewnych odstępach.

Moje pyzy rosły około 15-20 minut i w tym czasie delikatnie rozpłaszczały się oraz podwajały objętość.  W tym czasie zagotowałam wodę w dolnej części naczynia. Gdy zaczęła parować, a moje pyzy były wyrośnięte, ustawiłam je na parze.

 

 

pyzy (3)Po około 7-10 minutach były gotowe (zawsze sprawdzam widelcem pierwszą pyzę). W tym czasie rozstawiałam talerze i doprawiałam sos, rozkładałam mięso i warzywa. Gdy tylko pyzy znalazły się na talerzu, dzieci nakładały je sobie na wyścigi. Przyjęło się, że pierwszą pyzę zjadają na sucho :). Dla urozmaicenia smaku, koloru i wartości odżywczych dodaję czasem do moich pyz płaską łyżeczkę kurkumy lub czerwonej papryki i wtedy jemy żółte pyzy (na zdjęciu).

 

 

pyzy drozdzowe (5)Czasem dodaję zamiennie 50 g bezglutenowej mąki gryczanej lub bezglutenowej mąki amarantusowej (Amarello, Szarłat) albo garść bezglutenowych płatków teff. Kiedy indziej dla smaku dorzucam pokrojone liście świeżej bazylii lub suszone zioła prowansalskie.

Przekonałam się, że w pyzach doskonale sprawdzają się takie dodatki – nie mogą jednak przyćmić głównego smaku.

 

 

Tak, domowe bezglutenowe pyzy drożdżowe goszczą u nas raz w tygodniu – jako odskocznia od kasz,  quinoa, brązowego ryżu czy makaronów.  Przygotowuję je z przyjemnością, często z pomocą dzieci. Tak naprawdę jest przy nich niewiele pracy i niewiele bałaganu, są tanie i proste w przygotowaniu.

Pyzy uwielbiają zarówno dzieci bezglutenowe, jak i glutenowe.

Wiesz mamo, jak chodziłam do przedszkola, to dzieci czasem jadły pyzy na obiad i wtedy miałam na nie ogromną ochotę  – przyznała Zosia, gdy lepiłyśmy raz nasze bezglutenowe pyzy. – Mięciutkie, maczane w sosiku… Mniam

I ja dopiero teraz się o tym dowiaduję? – zdziwiłam się pół żartem pół serio. – No dobra, teraz nadrobimy tamten czas podwójną porcją…

 

Tutaj sprawdź dobre rady oraz przepis na bezglutenowe pampuchy na słodko

 

ZOBACZ NA FILMIE, JAK BEZGLUTENOWA MAMA GOTUJE PYZY NA PARZE CZYLI PAMPUCHY

Drukuj
Podziel się tym wpisem ze znajomymi!
    2018-10-07T17:07:24+00:007 sierpnia 2014|

    37 komentarzy

    1. Leeloo 25 września 2014 w 19:58 - Odpowiedz

      rewelka!

      i skład

      • Leeloo 25 września 2014 w 20:00 - Odpowiedz

        ah, cwany enter

        * i skład również niczego sobie 🙂

        żółte CUDOWNE, nie tylko ze względu na kolor, ale i właściwości kurkumy.

        • Marta Bezglutenowa Mama 30 września 2014 w 21:08 - Odpowiedz

          Tak Leeloo – zabawa w kolory jest przyjemna, a kurkuma na zimę dodatkowo zdrowa 🙂 A pyzy z mąką żołędziową….. To dopiero pycha i zdrowie! Tak samo znakomite wychodzą z mixu It Schaera.

    2. agata 1 listopada 2014 w 19:25 - Odpowiedz

      a mam pytanko czy te pyzy można zrobić z nadzieniem w środku?np jagodami?jadłam takie tylko w wersji glutenowej i są pyszne i zastanawia mnie czy w wersji bezglutenowej też się udadzą?

      • Bezglutenowa Mama 1 listopada 2014 w 22:48 - Odpowiedz

        Myślę, że tak. Na początek daj mniej nadzienia i obtocz je w mące. I daj znać, jak wyszło 🙂

    3. Beajma 24 czerwca 2015 w 14:04 - Odpowiedz

      Pyzy rewelacyjne ! Wprawdzie obawiałam się, że z tak gęstego ciasta które mi wyszło, nic nie urośnie ale cierpliwość sie oplacala. Pyzy po prostu potrzebowały więcej czasu. Zjedzone ze smakiem z truskawkami zmiksowanymi z twarogiem i słodką śmietanką. 🙂

      • Bezglutenowa Mama 26 czerwca 2015 w 13:57 - Odpowiedz

        Bardzo się cieszę 🙂

    4. Ilona 6 września 2015 w 20:22 - Odpowiedz

      Pomocy! Gabrysia ma w środę w przedszkolu na obiad pyzy. Próbowałam je robić rano, raz efekt był fantastyczny innym razem tragedia. Gaba dostawała w końcu kluski. Chce jej zrobić pyzy, ale czy można je odgrzać na parze na drugi dzień i będą dobre. Robione rano w pośpiechu ….strajkują!