1 z 4

Bajgle od Bezglutenowej Mamy - pierwsza próba

Bajgle od Bezglutenowej Mamy - pierwsza próba

1 z 4

 Bajgle od Bezglutenowej Mamy - pierwsza próba

Bajgiel bezglutenowy w Polsce nie istnieje (za granicą jest – KLIK), chyba, że upieczemy go sobie w domu. Wbrew pozorom bajgiel nie jest zwykłą bułką. Różni się kształtem, recepturą, sposobem przygotowania i smakiem. Ta buła z dziurką w środku wpadła mi kiedyś w oko w Starbucksie i od tej pory myślałam, jak upiec bezglutenowe bajgle. Wreszcie zmierzyłam się z zadaniem i poszperałam w internecie, poznając przepisy na bajgle pszenne.  Pokombinowałam, pozamieniałam składniki i proporcje i gotowe.  Ha, od momentu wymieszania zaczynu do wyjęcia gotowych bajgli z piekarnika minęły prawie dwie doby 🙁 . Pierwsza próba wyszła całkiem nieźle, mimo że moje bezglutenowe bajgle wyszły nieco klapnięte i zniekształcone (bo zbyt długo rosły na blaszce), ale za to smakowały wybornie! Dla Zosi i dla mnie były to pierwsze w życiu bajgile, bo w naszym regionie ten wypiek nie jest znany. Nie wiem, czy to dobrze czy źle, ale….

Drukuj
Podziel się tym wpisem ze znajomymi!