Moda na dietę bezglutenową czasem może szkodzić osobom chorym na celiakię i stosującym dietę bezglutenową z innych przyczyn zdrowotnych. Oto lokalna cukiernia na plakatach reklamuje swoje bezglutenowe torty, mimo że nie ma osobnej hali i stosownych procedur. Zamawiający takie torty mogą zaszkodzić osobom chorym na diecie bezglutenowej.

Reklama na plakacie

W witrynie sklepu firmowego lokalnej cukierni z Wielkopolski zauważyłam plakat reklamujący torty. Cytuję: „możesz zamówić tort nie tylko dla dzieci alergicznych, ale również dla tych, którzy MUSZĄ (duża czcionka – przyp. aut.) przestrzegać diety bezcukrowej, bezmlecznej lub bezglutenowej albo innych diet eliminacyjnych”.

Nie zdziwiło mnie, że ta piekarnia i cukiernia, znana jako zakład produkujący glutenowe wypieki, oferuje produkty bezglutenowe. Bowiem już kilka lat temu miałam wiele sygnałów od osób, którzy w sklepie firmowym tej piekarni kupowali „bezglutenowe chleby kukurydziane”, wypiekane z mąki…. PSZENNEJ i kukurydzianej. No, ale od tamtego czasu minęło trochę czasu, więc łudziłam się, że technolog firmy i marketingowcy zdobyli szczegółowe informacje na temat produktów bezglutenowych. I chyba się myliłam….

Ograniczona ilość glutenu?

Zadzwoniłam do piekarni z pytaniem o tort bezglutenowy. Usłyszałam wówczas, że te torty NIE SĄ jednak bezglutenowe, ale o „ograniczonej ilości glutenu”. Zdziwiłam się, bowiem żadne przepisy nie uwzględniają określenia „ograniczona ilość glutenu”. W przepisach używa się terminów „produkt bezglutenowy” lub „o bardzo niskiej zawartości glutenu”, co oznacza produkty zawierające DO 100 ppm glutenu.

  • Cały surowiec użyty do produkcji tortów z ograniczoną ilością glutenu jest bezglutenowy – wyjaśniała moja rozmówczyni z piekarni-cukierni. – Nie oferujemy jednak ściśle bezglutenowych tortów, bo musielibyśmy mieć osobną halę, samochody dostawcze, miejsca sprzedaży. Dajemy po prostu możliwość klientom, którzy nie mogą glutenu z przyczyn chorobowych.
  • Ale na plakacie reklamujecie państwo torty dla osób, które MUSZĄ przestrzegać diety bezglutenowej, czyli także dla tych z celiakią – zaprotestowałam.
  • Nie, nam chodzi o osoby, które mają nietolerancje glutenu, a nie celiakię. A co jest na plakacie, to nie wiem, ja za to nie odpowiadam. Ale mamy klientów, którzy dla osób z celiakią zamawiają u nas torty na własną odpowiedzialność i są zachwyceni. 

Tylko z pewnego źródła

Bezglutenowa mama zachęca jednak, by osoby chore na celiakię lub przestrzegające ŚCISŁEJ diety bezglutenowej  z innych zdrowotnych przyczyn, nie kupowały i nie jadły ciast z niepewnych źródeł. Pewne źródło to takie, które albo jest w programie Menu bez Glutenu i ma pozytywne opinie internautów albo polecane przez osoby naprawdę znające temat ścisłej diety bezglutenowej. Jeśli jesteście z Wielkopolski lub okolic, Bezglutenowa mama ma jedno zaufane miejsce pod Poznaniem. Magda, mama bezglutenowego Michałka i żona bezglutenowego Piotra piecze w swoim bezglutenowym domu pyszne i piękne ciasta oraz torty bezglutenowe. Naprawdę bezglutenowe.

Drukuj
Podziel się tym wpisem ze znajomymi!
    2018-01-11T22:03:04+00:0010 marca 2017|

    11 komentarzy

    1. Joanna 10 marca 2017 w 10:21 - Odpowiedz

      Program „menu bez glutenu” mnie rozczarował. Z tego programu wybraliśmy hotel na wakacje. W ostatniej chwili spanikowaliśmy i pojechaliśmy do apartamentu z własną kuchnią niedaleko. Do hotelu wybraliśmy się na test obiadowy, żeby zweryfikować hotel pod kątem kolejnych wakacji. Na prośbę o naleśniki bezgluetowe kelnerka wróciła z informacją od kucharza, że będą orkiszowe. Poprosiliśmy kucharza na rozmowę, w ktorej okazało się, że nasza córka nie jest w stanie zjeść tam nieczego, a wiedza kucharza jest żadna. Zastanawiam się, jak są weryfikowane obiekty z tej listy.

      • Bezglutenowa Mama 12 marca 2017 w 17:09 - Odpowiedz

        Joanno, czy zgłosiłaś tę sprawę do Stowarzyszenia, które prowadzi program Menu bez Glutenu? Dopóki takie sygnały tam nie dotrą, nie można podjąć interwencji.

    2. Joanna 10 marca 2017 w 10:24 - Odpowiedz

      Nie wyobrażam sobie naszej sytuacji, gdybyśmy pojechali tam na 2 tygodnie bez własnych słoików. Sytuacja miała miejsce latem 2016. Hotel przed którym przestrzegam innych to:
      Centrum Konferencyjno Rekreacyjne MOLO w Smardzewicach.

    3. Mama również 10 marca 2017 w 12:23 - Odpowiedz

      Dobrze wiedzieć , to już któraś informacja, ze lokale z Menu bez Glutenu chyba tylko na czas szkolen były bezglutenowe , a potem samo zycie

      • Bezglutenowa Mama 12 marca 2017 w 17:10 - Odpowiedz

        Nie można wszystkich mierzyć jedną miarą. Osobiście znam miejsca, które są w 100% bezpieczne, np. Willa Wzgórze Poręba czy Tajemniczy Ogród we Frydmanie.

    4. Iwona 10 marca 2017 w 13:30