Oto soczysta, domowa wędlina, którą z apetytem jadły nasze dzieci. Nie wierzyłam własnym oczom: chyba po raz pierwszy zajadały domową „szyneczkę” bez zająknięcia, bez namawiania. Przepis jest naprawdę prosty w wykonaniu, a mam go od Grażynki. Niewtajemniczonym zdradzę, że właśnie Grażynka będzie dopieszczać nasze bezglutenowe dzieci podczas przyszłorocznej kolonii bezglutenowej w Wielkopolsce.

 

schab surowySkładniki:

  • 60 dag schabu;
  • 2 łyżeczki soli;
  • 1 łyżeczka papryki słodkiej bez śladowych ilości glutenu;
  • 1 łyżeczka majeranku bez  śladowych ilości glutenu;
  • 1 łyżka oliwy;
  • 4 ząbki czosnku posiekanego

 

 

szynka GrazynyWszystkie składniki mieszamy ze sobą i nacieramy tym schab. Owijamy w folię spożywczą i wkładamy do lodówki na około 24 godziny. 

W garnku zagotowujemy 2 litry wody. Do wrzątku wkładamy schab (wyjęty z folii). Nie gotujemy! Garnek przykrywamy pokrywką i tak trzymamy schab przez pół godziny.

Wyjmujemy schab, czekamy aż składniki się wystudzą i ponownie gotujemy wodę, tym razem schab wkładamy do wrzątku na godzinę. By wzmocnić temperaturę w garnku, okryłam go kocem. Po godzinie wyciągamy schab na talerz. Studzimy, po czym wkładamy do lodówki. Jest soczysty, przepełniony aromatem czosnku, idealny na śniadanie i kolację, a także do szkolnych kanapek dla bezglutenowego dziecka.

Drukuj
Podziel się tym wpisem ze znajomymi!
    2018-01-11T22:05:34+00:001 grudnia 2015|

    17 komentarzy

    1. Joanna 1 grudnia 2015 w 11:43 - Odpowiedz

      Wygląda smakowicie za niedługo będę mieć świeży to spróbuję go zrobić:)

      • Bezglutenowa Mama 5 grudnia 2015 w 00:14 - Odpowiedz

        U nas wytrwał 3 dni 🙂 – znikał w ekspresowym tempie.

    2. Jola 1 grudnia 2015 w 21:18 - Odpowiedz

      Witam, mam pytanie czy w drugiej fazie schab gotujemy przez godzinę , bo dziwne jest dla mnie że gotujący garnek przykrywasz kocem ? Proszę wyjaśnij mi tą drugą fazę gotowania lub parzenia. Pozdrawiam 🙂 Jola mama bezglutenowa 🙂

      • Sebastasia 2 grudnia 2015 w 17:35 - Odpowiedz

        Moim zdaniem nie gotujemy przez godzinę. Jest napisane, ze wkładamy do wrzątku i zeby temperatura tak szybko nie spadała warto okryc kocem. Gdyby mieso mialo siw gotować to nie miałoby sensu przykrywanie, bo temp by się utrzymywała wysoka.

      • Bezglutenowa Mama 5 grudnia 2015 w 00:16 - Odpowiedz

        Jolu, w drugiej fazie zagotowujesz tę samą wodę, wyłączasz gaz, do wody wkładasz wystudzony schab – na godzinę. Owinęłam garnek kocem, bo używałam akurat garnka bez grubego dna. Chciałam, by przez tę godzinę utrzymała się wysoka temperatura.

    3. Joanna 3 grudnia 2015 w 19:15 - Odpowiedz

      Marto ja mam znowu dylemat mój znajomy rzeźnik robi mi wyroby z moich świnek to znaczy pasztety salcesony szynki boczki kotlety wędzone tylko że szynki muszą boczki itp muszą być peklowane i co z tym fantem zrobić czy można czy tylko w saletrze? Bo on używa gotowej mieszanki saletry z solą peklową. Ja je jem bo wyciagam z zamrażarki i wyniki potwierdzają że dobrze trzymam dietę piszę do ciebie bo znowu się denerwuję nie umiem znaleźć nic w internecie z góry dziękuję Asia:)

      • Bezglutenowa Mama 5 grudnia 2015 w 00:17 - Odpowiedz

        Asiu, nie mam doświadczeń z solą peklową. Wszystko zależy od tego, co jest w składzie tej mieszanki. Dowiedz się od znajomego i będziesz spokojna 🙂

    4. mamaANi 4 grudnia 2015 w 13:50 - Odpowiedz

      chętnie wypróbuję ten przepis, dotychczas robiłam szynkę wg takiego przepisu:
      1 kg łopatki,schabu lub szynki
      2 litry wody
      1/4 szklanki soli
      1 cebula
      5 ząbków czosnku
      1 łyżka cukru
      1/2 łyżeczki pieprzu
      2 łyżki majonezu
      3 listki laurowe
      5 kulek ziela angielskiego
      Wykonanie:
      W ciągu dnia zagotowujemy marynatę z wody, przypraw, majonezu oraz czosnku i cebuli. Studzimy a wieczorem wkładamy porcję mięsa i zagotowujemy. Gdy zacznie wrzeć gotujemy mięso 5 minut po czym zdejmujemy z ognia i bez odkrywania zostawiamy w marynacie do rana. Rano powtarzamy czynność i ponownie zostawiamy mięso do ostudzenia. Gdy mięso jest dość grubą bryłą należy je przegotować trzeci raz.

      • Bezglutenowa Mama 5 grudnia 2015 w 00:18 - Odpowiedz

        Świetny przepis, postaram się zrobić tę wędlinę przed świętami.