chleb buraczanyy (8)Jak dodać jeszcze więcej kolorów bezglutenowej kuchni i sprawić, by dzieci z apetytem siadały do stołu? Co powiecie na biało-bordowy chlebek z dodatkiem siemienia lnianego, teff i maku? Przepis jest szybki, pełen składników dodających pieczywu miękkości, a człowiekowi zdrowia :). Spróbujcie!

Glutenowy Daniel, miłośnik pszenno- żytniego chleba, zjadł na śniadanie pięć kromek. A dzieci? Prosiły o dokładkę.

 

 

Składniki:

– 500 g mąki bezglutenowej uniwersalnej lub chlebowej;

– 20 g cukru;

– 1 łyżeczka soli;

– 1 łyżeczka karobu (opcjonalnie)

– 1 łyżeczka żelatyny;

– około 440 ml letniej wody;

– 24 g świeżych drożdży w temperaturze pokojowej;

– 3 łyżki oleju;

– 140 g startych, odciśniętych surowych buraków;

– pieprz do doprawienia buraków;

– 3 garści siemienia lnianego;

– opcjonalnie 2-3 łyżki bezglutenowych płatków teff (w ofercie Incoli);

 

 

 

chlep buraczany FB2 buraki średniej wielkości starłam na drobnej tarce. Odcisnęłam je i zważyłam, by warzywna masa miała 140 g. Dodałam nieco pieprzu. Drożdże rozpuściłam w letniej wodzie z dodatkiem łyżeczki cukru. Płyn wlałam do dużej miski, dodałam olej, wsypałam przesianą mąkę wymieszaną z cukrem, solą, karobem i żelatyną.

 

 

 

chlebek buraczany (4)Dodałam 3 garści siemienia lnianego w ziarenkach. Składniki mieszałam mikserem przez około 5 minut. Powstało ciasto o konsystencji gęstej śmietany. Dodałam teff. Zostawiłam ciasto w misce, przykryte ściereczką, na około 15-20 minut. Bajecznie podrosło, stało się porowate. 2/3 masy przełożyłam do dużej formy wyłożonej papierem do pieczenia.

Pozostałą część masy wymieszałam z burakami i ułożyłam na wierzchu foremki.

 

 

 

chlebek buraczany (1)Foremkę przykryłam wilgotną ściereczką i ustawiłam przy ciepłym kaloryferze.

Niech się dzieje wola nieba – orzekłam, bo od tej pory nie miałam już na nic wpływu. – Albo wyrośnie, albo nie…

Chleb miał rosnąć 35-40 minut. W tym czasie nagrzałam piekarnik do 180 stopni C i wstawiłam na dół naczynie żaroodporne z gorącą wodą.

 

 

 

chlebek buraczany (5)Po 35 minutach z drżącym sercem uniosłam ściereczkę.

Hurra! – wykrzyknęłam, choć zbliżała się godzina 23.

Byłam z siebie bardzo dumna: chleb urósł wprost bajecznie! Posmarowałam jego wierzch  roztrzepanym jajkiem i posypałam makiem. Forma trafiła na 40 minut do pieca.

 

 

 

chlebek buraczany (3)Już po pół godzinie dom wypełnił się cudownym zapachem świeżego pieczywa. Chlebek jeszcze podrósł w foremce i wyglądał coraz bardziej apetycznie.

Gdy wyjęłam go z foremki, nie miałam wątpliwości, że eksperyment się udał. Gorący chleb ustawiłam na kratce, by równomiernie ostygł.

Dopiero rano ukroimy pierwszą kromkę – zastrzegłam, choć Daniel kręcił się w pobliżu z nożem :).

 

 

 

chlebek buraczany (2)Już o godzinie 6.30 byłam w kuchni. Deska, nóż, kroimy!

Pychota – wyszeptałam, zatapiając zęby w miękkiej kromce posmarowanej masłem. My, ludzie z celiakią, cenimy takie doznania :).

Chwilę później na śniadanie zeszła się rodzinka. Daniel zjadł pięć kromek, dzieci po dwie.

 

 

Antek trochę podejrzewał, że składnikiem chleba są znienawidzone przezeń buraki. – Cel uświęca środki – pomyślałam i skłamałam, że to nowa przyprawa :). Nasz 4,5-latek spojrzał na mnie średnio ufnym wzrokiem, ale przystąpił do jedzenia.

Tak, dieta bezglutenowa jest wspaniała – no bo któż z glutenowców jadł buraczany chlebek?

 

Chlebek piekłam potem jeszcze kilkakrotnie. Udał się za każdym razem. Eksperyment powtórzyłam na szerokich wodach: podczas warsztatów bezglutenowych w Zielonej Górze „Zdrowa kuchnia bez glutenu” w studiu kulinarnym Look&Cook.

 

Drukuj
Podziel się tym wpisem ze znajomymi!
    2018-01-11T22:07:27+00:004 września 2014|

    1 komenarz

    1. […] przynieść je do szkoły, na degustację. Wieczorem przygotowałyśmy więc cztery chleby: biały, biały z burakami, razowy z mąką kasztanową oraz razowy pomidorowy (zdjęcie jest „słabe”, bo […]

    Zostaw komentarz