Jednym z hitów warsztatów „FRIENDY FOOD – bezglutenowo z kuchnią czeską” w Poznaniu były bezglutenowe langosze prosto z Czech. Fenomenalne!

Usmażyliśmy je z mąki Jizerskich Pekarny na głębokim tłuszczu, a podawaliśmy gorące, polane sosem czosnkowym, z dodatkiem żółtego sera, bezglutenowej wędliny i keczupu gluten free… Uwierzcie, nikt im się nie oparł…

 

langosz (2)Składniki:

– 250 g mąki Langosz Jizerske Pekarne (lub Jizerka lub uniwersalna mąka bezglutenowa);

– 160-170 ml letniej wody;

– 1/3 łyżki cukru;

– 21 g świeżych drożdży lub paczuszka suszonych;

– ząbek czosnku;

– 3 łyżki oliwy;

– kilka plastrów szynki;

– kilka łyżek startego sera żółtego;

– keczup bezglutenowy (Pudliszki, Heinz, Mc Donald’s);

 

 

langosz (3)Drożdże rozpuściłam w letniej wodzie z cukrem. Wlałam do mąki. Wymieszałam energicznie drewnianą łyżką. Dodałam łyżkę oleju. Wymieszałam, przykryłam ściereczką i zostawiłam do wyrośnięcia na około 20 minut. Gdy ciasto rosło, przygotowałam sos: 3 łyżki oleju zmieszałam z wyciśniętymi dwoma ząbki czosnku. Żółty ser starłam na tarce. Bezglutenową szynkę pokroiłam na paseczki.

 

 

 

langosz (5)Na blacie posypanym mąką bezglutenową naoliwionymi dłońmi uformowałam wałek. Pokroiłam go na plastry o grubości około 1 cm. Naoliwionymi dłońmi ugniotłam płaskie placuszki. Smażyłam na głębokim oleju do zrumienienia z obu stron.

Gorące langosze posmarowałam sosem czosnkowym, posypałam startym serem i obłożyłam wędliną. Polałam keczupem.

 

 

 

langosz (8)Langosze poznałam niedawno, dopiero gdy zgłębiłam bezglutenową kuchnię czeską.

Przecież to takie racuchy, nic szczególnego – myślałam sceptycznie. Zmieniłam zdanie już po pierwszym kęsie czeskiego langosza… W tym daniu zagustowały też nasze dzieci. Zajadały go zarówno z sosem czosnkowym, jak i bez dodatków, zupełnie na sucho.

 

 

 

langosz (1)Wczoraj prowadziłam bezglutenowe warsztaty w Poznaniu – bezglutenowe langosze okazały się także tam hitem. Zajadali się nimi bezglutenowi dorośli i dzieci na diecie bezglutenowej.

Nasze danie smakowało również „glutenowej” dietetyczce, pani Justynie, która towarzyszyła nam z ramienia gospodarza warsztatów, czyli Zespołu Szkół Gastronomicznych przy ul. Podkomorskiej w Poznaniu.

 

 

Wiem, że w oryginale ciasto na langosze powinno zawierać również gotowane ziemniaki. Hm, zawsze będzie to wartościowsza wersja tego dania, więc niebawem popracuje nad bezglutenowym przepisem :).

 

 

Drukuj
Podziel się tym wpisem ze znajomymi!
    2018-01-11T22:07:11+00:0016 listopada 2014|

    Zostaw komentarz