Przepisy są po to, by je zmieniać. Kto się zgadza? Oto bezglutenowe bułki amarantusowe.

Za pierwszym razem upiekłam je ściśle według receptury. Wczoraj jednak posłuchałam intuicji. Bułeczki upiekły się przyrumienione, chrupiące, smakiem i kolorem przypominające pszenne. Dzieci miały rano pyszne, bezglutenowe śniadanie :).

 

bulki Mix B i amarantus (3)Składniki:

– 50 g mąki surowej z amarantusa Amarello lub Szarłat (można zemleć nasiona w młynku);

– 200 g bezglutenowej mieszanki mąki Mix B Schar;

– 10 g świeżych drożdży;

– 1 łyżeczka cukru;

– 1/2 łyżeczki soli;

– 4 łyżki oleju;

– około 180 -200 ml letniej wody;

– jajko do posmarowania;

– garść ziaren do posypania (mak, słonecznik, dynia, siemię lniane);

 

maka1Przepis pochodzi z mojej ulubionej, niezawodnej książki kucharskiej (*), więc z optymizmem zabrałam się do pracy.

W garnuszku zrobiłam rozczyn: roztarłam cukier z łyżką mąki, drożdżami (w temperaturze pokojowej) i paroma łyżkami letniej wody. Odstawiłam na 5-10 minut, by rozczyn się spienił.  W tym czasie zmieszałam w misce Mix B z mąką amarantusową i solą, mielonym kminkiem i karobem (opcjonalnie). Dodałam wyrośnięty rozczyn i wodę.

 

bulki wyrastaja (5)Krótko wymieszałam składniki mikserem i dolałam olej. Ponownie zmiksowałam masę. Wydawała mi się zbyt gęsta, więc dodałam parę łyżek letniej wody (gdyby ciasto było zbyt rzadkie, autorka przepisu radzi dodać 1-2 łyżki mąki). Z wyrobionego ciasta, mokrymi rękoma od razu formowałam bułeczki i układałam je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia.  Kulki nie mogły być zbite, ale też nie mogły rozpływać się na blaszce.

 

 

bulki Mix B i amarantus (1)Uformowane bułki posmarowałam roztrzepanym jajkiem, posypałam ziarnami i lekko nacięłam mokrym nożem.

Blaszkę przykryłam mokrą ściereczką i ustawiłam w nieprzewiewnym miejscu (na ciepły kaloryfer pod koniec kwietnia nie ma co liczyć :)).  Raz po raz zerkałam, czy bułeczki rosną. Uff, eksperyment był na dobrej drodze – rosły!

 

bulla schar amranatusGdy podwoiły objętość (po około 30 minutach) blachę wstawiłam do zimnego piekarnika, nastawiłam temperaturę 175 stopni C oraz termoobieg. Po około 20 minutach były gotowe. Jak podaje autorka przepisu, piekarnik można nastawić na 200 stopni C i grzanie góra-dół. Wtedy zaleca się pieczenie przez około 20-30 minut. W obu przypadkach bułki należy studzić na metalowej kratce.

 

 

 

buly z amarantusem (2)Marzyłam o takim wypieku: przyrumienione, pachnące, wyrośnięte bułeczki. Pamiętam z licznych w dzieciństwie prowokacji glutenem, że podobnie smakowały bułki glutenowe…

Nuta kminku (kto nie lubi, nie dodaje) dodawała im ciekawego posmaku, a ciemniejszy kolor skórki i środka zapewnił karob i amarantus.

 

 

buly z amarantusem (1) Antek, chodź szybko, mama upiekła bułki! – zawołała rano Zosia, ledwie weszła do kuchni. Porwała od razu cztery bułeczki i jak na skrzydłach pobiegła do dziecięcego pokoiku.

Czasem pozwalam im na jedzenie w łóżku… Wiem, że uwielbiają bułki. I zastanawiam się, dlaczego nie piekę ich częściej? Tak naprawdę nie wymagają ani pracy, ani skomplikowanych składników…. No, i jeszcze uprościłam recepturę 🙂

 

Oryginalny przepis z książki (*) zakładał, że wyrobione ciasto należy odstawić do wyrośnięcia i dopiero formować bułeczki. Przyznam, że to nieco trudne, gdyż takie wyrośnięte, nadmuchane drożdżami ciasto, dość trudno przybiera kształt. Zamiast więc się trudzić, zrobiłam tradycyjnie: najpierw uformowałam, a potem pozwoliłam bułeczkom rosnąć. I gorąco polecam ten przepis.

Bułeczki są smaczne, a na dodatek zdrowe, dzięki sporej porcji wartościowego amarantusa.

 

Fot. – Bogdan Marciniak oraz 2 moje, amatorskie zdjęcia 🙂

(*) Przepis pochodzi z książki „Amarantus smacznie i zdrowo. Bezglutenowe przepisy kulinarne”, autorstwa Grażyny Konińskiej i Waldemara Sadowskiego.

Drukuj
Podziel się tym wpisem ze znajomymi!
    2018-01-11T22:08:00+00:0023 kwietnia 2014|

    27 komentarzy

    1. KasiaM 8 marca 2014 w 18:28 - Odpowiedz

      Bułeczki pyszne i pachnące 🙂 znikają w ekspresowym tempie ze stołu 🙂 Następnym razem muszę zrobić z podwójnej porcji . Dzięki za przepis .

      • Marta Bezglutenowa Mama 10 marca 2014 w 08:10 - Odpowiedz

        Smacznego! Nam też baardzo smakowały!

    2. Lenka 23 kwietnia 2014 w 13:08 - Odpowiedz

      ciekawe czy wyjdą takie na proszku do pi