Wroclaw Pasaz grunwaldzki FreshPoint (12)Bezglutenowe dziecko w lokalu z uśmiechem zatapia zęby w bezglutenowej, chrupiącej bułce, pełnej warzyw, mięsa lub sera, sosu lub keczupu. Czuje się identycznie, jak glutenowi rówieśnicy… Dla takiej chwili warto przejechać pół miasta lub w podróży zboczyć z trasy. Tak, przemierzyłyśmy z Zosią pół Wrocławia, by dotrzeć do kanapkowni Freshpoint w Pasażu Grunwaldzkim. Lokal należy do programu Menu bez Glutenu, więc spokojnie może tam jadać każdy celiak i glutenowy alergik.

 

 

 

 

Wroclaw Pasaz grunwaldzki FreshPoint (17)Człowiek będący w podróży nie zawsze ma czas iść do restauracji, nie zawsze też go stać na obiad dla całej rodziny w sumie za około 100 zł. Ale kanapkownia w galerii handlowej to miejsce, gdzie można zjeść szybko i tanio. Nie zawsze smacznie, nie zawsze zdrowo, ale lokalowi Freshpoint w Pasażu Grunwaldzkim dałyśmy szansę, bo należy do sieci Menu bez Glutenu. „Kanapki prosto z pieca w chrupiącym pieczywie” – zachęca sieć na swojej stronie internetowej. OK, idziemy z Zosią na zwiady :).

 

 

 

Wroclaw Pasaz grunwaldzki FreshPoint (13)Na widocznym miejscu ustawiony jest certyfikat (na zdjęciu), nadany przez Polskie Stowarzyszenie Osób z Celiakią i na Diecie Bezglutenowej – a więc jesteśmy pewne, że dobrze trafiłyśmy.

Z cennika dowiadujemy się, że bezglutenowa kanapka z mięsem lub serem oraz trzema dowolnymi warzywami oraz sosem kosztuje 11,50 zł. Jest tylko o złotówkę droższa od glutenowej. Gdy proszę o podanie składu bułki bezglutenowej, kelnerka od razu wyjmuje kartkę. Nie zapamiętuję rzecz jasna wszystkich składników. Ważne jest dla mnie, że bułka we Freshpoint nie zawiera skrobi pszennej bezglutenowej, a więc jest bezpieczna także dla osób uczulonych na pszenicę.

 

 

 

Wroclaw Pasaz grunwaldzki FreshPoint (11)We Freshpoint klient sam komponuje skład kanapki. – Czy wszystkie składniki są bezglutenowe? – pytam na wszelki wypadek.

Śladowe ilości glutenu może zawierać salami oraz szynka, wszystko inne jest bezglutenowe – wyjaśnia kelnerka i wskazuje szczypcami na składniki, umieszczone w kuwetach. A ja zastanawiam się, czy nałoży nam owe składniki właśnie owymi szczypcami, którymi dotykała przed momentem salami ze śladowymi ilościami glutenu… Tak, tak, jestem czujna.

 

 

 

Wroclaw Pasaz grunwaldzki FreshPoint (6)Gdy widzę błysk i ekscytację w oczach Zosi już wiem, że było warto kluczyć po Wrocławiu w poszukiwaniu tej galerii. – Proszę o żółty ser, kukurydzę, zielonego ogórka, bazylię…nie, nie bazylię nie. W zamian niech będą oliwki. A sos proszę bardzo ostry! – woła zadowolona Zosia. – Czy sosy też są bezglutenowe? – dopytuję, dając upust wrodzonej czujności.  – Tak, mamy informację od menedżera z centrali, że wszystkie sosy są bezglutenowe – odpowiada kelnerka, nadal niezrażona moją dociekliwością.

 

 

 

Wroclaw Pasaz grunwaldzki FreshPoint (14)Dla siebie wybieram kanapkę z kurczakiem, rucolą, bazylia i kiszonym ogórkiem oraz oliwą, ale z ciekawością zerkam na sposób przygotowywania bułek.

Kelnerka wprawnym ruchem zakłada rękawiczki, z pudełek pod ladą wyjmuje bułki, czyste tace i pojemniki z mięsem oraz warzywami. Nakłada dodatki, sosy, zawija całość szczelnie w folie i na tacce wkłada do pieca. Zero zawahania, zero kontaktu z glutenem.

Po dwóch minutach odbieramy ciepłe, pachnące i chrupiące kanapki… Zosia pędzi z tacą do stolika i niecierpliwi się, gdy robię zdjęcia. – Mamo, ja chcę już jeść, a ty tylko pstrykasz i pstrykasz – mówi poirytowana.

 

 

 

Wroclaw Pasaz grunwaldzki FreshPoint (7)Wreszcie nadszedł moment, na który czekała od pół roku, odkąd dowiedziała się, że kolejny lokal we Wrocławiu serwuje bezglutenowe dania. Zosia zdjęła górną część bułki – chrupiącą, aromatyczną. Pierwszy kęs, drugi, trzeci….Nie mogła się zatrzymać i jadła, aż trzęsły się jej przysłowiowe uszy :). Już wiedziałam, że gdybym zainstalowała Freshpoint w domu, nie musiałabym namawiać Zosi do jedzenia 🙂  Ale niestety, nie zdołała zjeść całej kanapki… bo wybrała zbyt ostry sos :(.

 

 

 

Wroclaw Pasaz grunwaldzki FreshPoint (11)Następnym razem wybiorę łagodny sos – zadeklarowała, wzdychając w oczekiwaniu na kolejny przyjazd do stolicy Dolnego Śląska.

I mnie bardzo smakowała kanapka we Freshpoint. Miała dużo mięsa, choć osobiście, jako warzywny wielbiciel, wolałabym jeszcze więcej sałaty i górka, a mniej bułki (ale to dlatego, że unikam węglowodanów). Bułka była chrupiąca i dobra (nie robiła się wcale gumowata).

 

 

Oczywiście kanapkownia, choć serwuje bezglutenowe dania i doskonale opanowała sztukę podawania takich dań, nie jest godna polecenia jako miejsce codziennego stołowania się osób na diecie bezglutenowej i każdej innej. Mimo wszystko taka kanapka to nic innego, jak bezglutenowy fast food. Nie zaszkodzi jadane raz kiedyś, ale w nadmiarze lepiej go unikać.

Przyznajcie sami: czyż nie jest znakomicie w czasie zakupów przekąsić ciepłą, bezglutenowa bułkę w centrum handlowym? Cieszy się dorosły celiak, ale bezglutenowe dziecko jest przeszczęśliwe…

W całej Polsce, dzięki programowi Menu bez Glutenu (menubezglutenu.pl), przybywa restauracji, kawiarni, cukierni czy hoteli oferujących bezglutenowe dania. W Poznaniu działa nawet bistro Friendly Foos, lokal całkowicie wolny od glutenu, serwujący śniadania, obiady i desery. Ale fantastycznie, że i lokal w dużej galerii handlowej w centrum miasta oferuje posiłek bezglutenowy. Przecież i bezglutenowy człowiek po zakupach pada z głodu…

 

Tak, nasze bezglutenowe życie nabiera smaku….zwłaszcza, gdy w podróż nie trzeba zabierać toreb pełnych  jedzenia dla małego i dużego celiaka. A jeśli będziecie we Wrocławiu, do wyboru macie kanapkownie Freshpoint w Pasażu Grunwaldzkim (przy Placu Grunwaldzkim) lub w Centrum Korona (przy ul. Krzywoustego).

 

 

 

Drukuj
Podziel się tym wpisem ze znajomymi!
    2018-01-11T22:07:53+00:0016 maja 2014|

    10 komentarzy

    1. Anula80 16 maja 2014 w 20:31 - Odpowiedz

      Nie mogę się doczekać, kiedy w Trójmieście pojawią się takie miejsca. Bo coś w tym kierunku się zaczęło dziać 🙂 I to intensywnie

      • Marta Bezglutenowa Mama 21 maja 2014 w 22:57 - Odpowiedz

        O, to znak, że celiacy działają, ujawniają się, a restauratorzy mają oczy otwarte 🙂 Trzymam kciuki 🙂

    2. Krystyna 11 sierpnia 2015 w 07:49 - Odpowiedz

      Jeśli ktoś marzy o skosztowaniu potraw bez glutenu w jakiejś eleganckiej restauracji, gdzie kelnerzy dbają o gości, a widok z okna skierowany jest na najładniejszy zakątek Odry to powinien wybrać się do Food Art Gallery, na ul. Ks. Witolda.

      • Bezglutenowa Mama 11 sierpnia 2015 w 09:42 - Odpowiedz

        Krystyno, a czy Food Art Gallery należy do programu Menu bez Glutenu? Bo to, że restauracja proponuje bezglutenowe menu nie jest żadną gwarancją, że ono jest bezglutenowe naprawdę…

        • Krystyna 7 września 2015 w 22:33 - Odpowiedz

          Owszem, należy do tego programu;) jako jedna z nielicznych we Wrocławiu. Wystarczy wejść na stronę menubezglutenu i zobaczyć samemu:)

          • Bezglutenowa Mama 9 września 2015 w 09:19 - Odpowiedz

            Jasne, ale nie zawsze jest taka możliwość 🙂

            • Kamil 10 września 2015 w 14:29

              Menu bez glutenu utworzone zostało przez Polskie Stowarzyszenie Osób z Celiakią i na Diecie Bezglutenowej. W Food Art Gallery niemal każde danie z karty może zostać przyrządzone w wersji bez glutenu, dzięki temu, że każda potrawa powstaje na miejscu całkowicie od podstaw i nie wykorzystuje sie tam żadnych przetworzonych produktów.

    3. Bezglutenowa Mama 11 września 2015 w 11:25 - Odpowiedz

      Tak Kamil, program stworzyło stowarzyszenie i rocznie szkoli kilkadziesiąt nowych miejsc. Tylko przeszkolony przez fachowców personel poradzi sobie z prawdziwą dietą bezglutenową i uniknie zanieczyszczenia potrawy. I faktycznie da radę przygotować każde danie w wersji gluten-free, używając tylko specjalistycznych lub naturalnie bezglutenowych produktów (bez śladowych ilości glutenu). Nie mogę się doczekać, kiedy zawitam do Food Art Galery.

      • Roxi 9 października 2015 w 01:14 - Odpowiedz

        Tam nawet lody są robione na miejsca, a także pieczywo, a skoro należą do restauracji mających „menu bez glutenu” i są wpisani na listę to musieli przejść jakieś kontrole pod tym względem;) przynajmniej mam nadzieję, że tak to wygląda;)

        • Bezglutenowa Mama 12 października 2015 w 11:31 - Odpowiedz

          Tak – jeśli są w programie Menu bez Glutenu, to są przeszkoleni

    Zostaw komentarz