Przygotowania idą pełną parą zarówno u nas, organizatorów, jak i w domach kolonistów. Tak, już w sobotę 26 czerwca rozpoczynają się szóste specjalistyczne kolonie bezglutenowe dla dzieci i młodzieży z celiakią. To najdłuższe w Polsce kolonie bezglutenowe, trwają bowiem 15 dni i mają super program. I są w 100% bezglutenowe. Osobna kuchnia, personel, magazyny. Zero glutenu. No i rozpieszczamy kolonistów pysznym jedzeniem bezglutenowym, kto był, ten wie 😍 O jakości kolonii u Bezglutenowej Mamy świadczy fakt, że miejsca rozchodzą się błyskawicznie, w zasadzie w marcu już tworzymy listy rezerwowe. 

Kolonie bezglutenowe 2021 – odliczamy dni

W 2021 r. nasza kuchnia musi wykarmić 160 osób – tak liczna jest grupa specjalistycznych kolonii bezglutenowych. To koloniści  z celiakią z całej Polski i Europy (Niemcy, Austria, Irlandia), instruktorzy z celiakią, młoda kadra (czyli nastoletni koloniści-seniorzy 😁), wychowawcy. W tym roku kadrę stanowią młodzi ludzie – studenci, którzy wniosą energię, pomysłowość i braterskie relacje z kolonistami.

Wszystkich wychowawców znam osobiście – to m. in. dzieci moich przyjaciół. Wielu jest związanych z dietą bezglutenową: Oliwii mama ma celiakię, Łukasza dziewczyna ma celiakię, Lena jest na diecie wegańskiej i bezglutenowej, a Krystian był Świętym Mikołajem na Mikołajkach u Bezglutenowej Mamy we Wrocławiu (2020 r.). Kierowniczką będzie Beata, doświadczony pedagog, która przepracowała wiele lat w domu dziecka, a jako mama poznała na własnej skórze diety eliminacyjne, w tym dietę bezglutenową. 

Będzie z nami również Wiktor (na zdjęciu obok) – wieloletni nauczyciel, instruktor, ratownik WOPR, przewodnik sudecki. Wspierać nas będą również  wychowawcy Domu Wczasów Dziecięcych Jagusia. Co warte podkreślenia, grupy naszych kolonii bezglutenowych będą liczyć po 12-14 osób, zatem będą kameralne i bezpieczne.

Kolonie bezglutenowe w nowoczesnym ośrodku

Nasze kolonie bezglutenowe są i najdłuższe w Polsce (15 dni), i są organizowane w nowoczesnym ośrodku z własnym krytym basenem i boiskiem sportowym  (inwestycja z 2021 r.), placem zabaw, siłownią oraz siłownią na świeżym powietrzu. Komfort i warunki pobytu przyjazne dla alergików są ważne, bowiem część moich kolonistów ma uczulenie na kurz, pleśnie i inne pyłki.

Dom Wczasów Dziecięcych Jagusia w Kudowie-Zdroju od czterech lat otwiera przed nami swoje podwoje i serca. Doceniam to tym bardziej, że niewiele ośrodków w Polsce byłoby gotowych oddać całą kuchnię na połowę sezonu letniego. A właściciele, dyrekcja i pracownicy Jagusi okazują nam niezwykłą życzliwość – i właśnie dlatego już po raz czwarty organizujemy kolonie bezglutenowe w tym samy miejscu. I choć co roku przynajmniej połowa kolonistów to te same dzieci, to nie narzekają na nudę. Co roku jest bowiem inny program, sporo nowych wycieczek, no i bardzo bogate menu 😘

Dlaczego zaczęłam organizować specjalistyczne kolonie bezglutenowe?

Był 2015 r. i moja córka Zosia pojechała na kolejne kolonie z dietą bezglutenową. Organizowała je jedna z firm posiadająca „błogosławieństwo” stowarzyszenia bezglutenowego z Warszawy. Na tych koloniach były dzieci z celiakią, ale większość dzieci miała konwencjonalną dietę. Nasze „bezglutenowe” były w mniejszości. I niestety w jadalni tak były traktowane. Choć niedaleko mieściła się piekarnia bezglutenowa oferująca świeże pieczywo, dzieciaki jadły przez kilka dni ten sam chleb bezglutenowy, do ostatniej kromki, nawet suchy – dopóki nie zjadły całego. Choć wszystkie dzieci w jadalni miały co rano bułki na śniadanie, dzieci z celiakią miały tenże czerstwy chleb. Gdy na obiad serwowano pyzy, nasze dzieci miały ziemniaki. Gdy były naleśniki, nasze dzieci miały ziemniaki albo ryż …. Ciągle pod górkę, ciągle gorzej. Jawna dyskryminacja. Tak mi się chciało płakać, jak to widziałam….. A jeszcze wszystko powstawało w jednej kuchni…..

Dlatego wymyśliłam specjalistyczne kolonie bezglutenowe,  z bogatym menu, z rozpieszczaniem dzieci z celiakią. Organizuję je od 2016 r. i cieszę się, że mogę sprawić tyle radości dzieciom na diecie bezglutenowej. A tych dzieci – uczestników – przybywa co roku, choć, niestety, nasz ośrodek nie jest z gumy …. (dlatego zawsze powstaje lista rezerwowa, co roku coraz dłuższa). Bardzo doceniam zaufanie ze strony Rodziców i Dzieci. Przyjąć ich na kolonie to wielka radość, choć i ogrom pracy i gigantyczne wyzwanie, gigantyczna logistyka. Ale szczęście w oczach dzieci, ich integracja, przyjaźnie wynagradzają każdy trud. I to jest dla mnie niezwykle ważne. I piękne. 

Drukuj
Podziel się tym wpisem ze znajomymi!