PO OKRUSZKU BOLI W BRZUSZKU, czyli bezglutenowa Zosia w przedszkolu

Dotychczas sądziłam, że gofry jada się tylko na słodko. Dlaczego miałyby jednak nie zastąpić chleba na śniadanie? Dzieci będą zachwycone, a my przemycimy w daniu nieco zdrowych składników.

Bezglutenowych gofrów wcale nie trzeba szykować rano, gdy pędzimy do pracy.  Można je upiec wcześniej i zamrozić, a przed posiłkiem na chwilę wstawić do piekarnika. Tam odzyskają chrupkość.

 

 

maka1Najbardziej lubimy gofry gryczano-amarantusowe  (a ściślej mówiąc: tak nam smakują, że dotąd nie próbowaliśmy innych :). Przepis jest oczywiście prosty(*): smaruję gofrownicę olejem i włączam ją, by się nagrzała. W misce mieszam 100 gram bezglutenowej mąki gryczanej, szklankę amarantusa ekspandowanego, 2 łyżki skrobi kukurydzianej, pół łyżeczki bezglutenowego proszku do pieczenia i szczyptę soli (mogą być też ulubione zioła).

 

 

 

gofry kolorowe gryczane (6)

Suchą mieszaninę dodaję stopniowo do jajka zmiksowanego z 3 łyżkami oleju i połową szklanki mleka krowiego lub roślinnego (może być też sama woda). Po chwili miksowania ciasto nabiera gęstości i jest gotowe do pieczenia. Nakładam je chochlą i wlewam na środek gofrownicy. Drewnianą łyżką lekko rozprowadzam masę, zamykam pokrywę i piekę.

 

 

 

gofry kolorowe gryczane (7)Gdy zgaśnie kontrolka, wyjmuję gofra. Powinien być wyrośnięty i mieć stwardniałą powierzchnię. Jeśli przy gofrownicy nie stoją wściekle głodni domownicy, wypieki możemy położyć na kratce w piekarniku nagrzanym do około 100 stopni C. Tam przechowujemy je nawet przez pół godziny, a w tym czasie pieczemy resztę ciasta. Uwaga: lepiej nagrzany piekarnik wyłączyć, by tylko trzymał temperaturę, a nie dodatkowo piekł  gofry.

 

 

 

gofry kolorowe gryczane (9)Gdy zużyjemy całą masę, możemy podawać śniadanie (lub kolację). Zanim posmarujemy gofry masłem poczekajmy, aż przestygną na talerzu lub deseczce. Dodatki wybieramy według upodobań dzieci. Gofry możemy posmarować masłem, pasztetem, twarożkiem lub pastą. Świetnie smakują z salami, szynką i warzywami. Pyszne są także na słodko: bezglutenowym dżemem lub czekoladą, a także z cukrem pudrem i bitą śmietaną (ale to raczej na deser).

 

 

 

gofry kolorowe gryczane (23)Nie obawiajmy się eksperymentów – użyjmy tego, co mamy w lodówce. Jeśli planujemy wymyślne dekorowanie, dodatki warto przygotować sobie wcześniej. Kroimy w dowolne kształty, w zależności od pomysłu: oliwki, jajka, ogórka, paprykę, kabanosy, salami, szynkę czy żółty ser. Szykujemy sałatę, a resztkę ryby z kolacji blendujemy z białym serem (lub ugotowanym na twardo jajkiem), posiekaną pietruszką lub koperkiem i z łyżką śmietany lub miękkiego masła, doprawiamy solą i pieprzem. Po chwili mamy pożywną i ekologiczna pastę.

 

 

 

salatkaDzięki tym przygotowaniom samo strojenie nie będzie tak czasochłonne. Mnie pieczenie gofrów, szykowanie dodatków i strojenie (oraz robienie zdjęć do bloga) zajęło w sumie 1,5 godziny…

Dodatki, które zostaną nam z dekorowania gofrów, wykorzystajmy do szybkiej sałatki. Mieszamy składniki, polewamy dowolnym olejem i zajadamy ze smakiem, gdy bezglutenowe dzieci już wyjdą do szkoły i przedszkola 🙂

 

 

 

gofry kolorowe gryczane (8)Może się zdarzyć, że nasze głodomory nie zjedzą wszystkich gofrów. To nawet dobrze, bo zrobimy zapas „na czarną godzinę”. Wystudzone gofry przekładam papierem do pieczenia, owijam w woreczek i wkładam do zamrażarki. Gdy będę w potrzebie, przełożę je do gorącego piekarnika i po około 3 minutach podam chrupiące na stół.

 

 

 

gofry kolorowe gryczane (1)Składniki:

– 100 gram bezglutenowej mąki gryczanej (oferuje ją m. in. Glutenex oraz  sklepy internetowe lub można samemu zemleć białą, przebraną kaszę gryczaną);

– 1 szklanka amarantusa ekspandowanego (do kupienia na stoiskach ze zdrową żywnością, a także w Glutenexie i sklepach internetowych);

gofry kolorowe gryczane (13)– 2 łyżki skrobi kukurydzianej lub  skrobi z tapioki;

– 1 duże jajko;

– 1/2 szklanki mleka lub wody;

– 3 łyżki oleju lub stopionego masła;

 

– 1/2 łyżeczki bezglutenowego proszku do gofry kolorowe gryczane (17)pieczenia;

– szczypta soli;

Suche składniki mieszamy w misce i  dodajemy je do jajka zmiksowanego z mlekiem i olejem.

 

 

(*) Przepis pochodzi  z książki kucharskiej: „Amarantus smacznie i zdrowo. Bezglutenowe przepisy kulinarne”, autorstwa Grażyny Konińskiej (dietetyczka z Polskiego Stowarzyszenia Osób z Celiakią i na Diecie Bezglutenowej – www.celiakia.pl) oraz Waldemara Sadowskiego.

Drukuj
Podziel się tym wpisem ze znajomymi!
    2018-01-11T22:08:29+00:0015 stycznia 2014|

    11 komentarzy

    1. Daria 15 stycznia 2014 w 19:20 - Odpowiedz

      Autorką książki jest p. Grażyna Konińska, a nie Sadowska. Pzdr. 🙂

      • Marta Bezglutenowa Mama 15 stycznia 2014 w 22:29 - Odpowiedz

        Jasne… tak to jest, jak piszesz, a w głowie masz myśl: „zdążyć do szkoły z drugim śniadaniem” 🙂
        Dzięki za czujność i pozdrawiam 🙂 A Grażynkę rzecz jasna przepraszam 🙂

    2. owska 5 marca 2014 w 19:59 - Odpowiedz

      czym się różni amarantus zwykły (ja mam taki amarantus bio) od ekspandowanego?

      • Marta Bezglutenowa Mama 5 marca 2014 w 22:36 - Odpowiedz

        Amarantus ekspandowany to najprościej mówiąc dmuchane kuleczki, jak np. ryż preparowany; gotowy do jedzenia na surowo, ale też do wypieków, mięs itp; Z kolei amarantus -nasiona, to maleńkie twarde kuleczki, które trzeba ugotować. Na rynku jest jeszcze dostępna mąka, mąka prażona z amarantusa (gotowa od razu do jedzenia, np. do past), oraz płatki.
        Jeśli masz amarantusa BIO, to jest na pewno ekologiczny, ale nie masz gwarancji, że jest bezglutenowy. W Polsce amarantus bezglutenowy jest dostępny pod marką Amarello (licencjonowany Przekreślony Kłos), w wersji gluten free produkuje go też firma Szarłat. Jeśli jeszcze zbyt mało uściśliłam, napisz 🙂 Pozdrawiam, Marta

    3. Dana 3 października 2015 w 15:20 - Odpowiedz

      Od pewnego czasu śledzę wasz blog, korzystam nieraz z przepisów i jestem pełna podziwu dla waszych pomysłów. Fajną tworzycie rodzinkę 🙂

      • Bezglutenowa Mama 3 października 2015 w 21:04 - Odpowiedz

        Dobrych pomysłów nigdy dość, więc jesteśmy otwarci na nowe 🙂 Pozdrawiamy serdecznie 🙂

    4. Mama Marcela 3 listopada 2015 w 13:23 - Odpowiedz

      Dziękuję za inspiracje! „Troche” zm