Wreszcie: włoska marka Barilla wprowadziła odmienne opakowania dla bezglutenowej linii makaronów. Kartoniki z makaronami bezglutenowymi są obecnie jasnoniebieskie, w odróżnieniu od ciemnych pudełek makaronów klasycznych (z glutenem).  Makarony bezglutenowe Barilla są fenomenalne, doceniają je szefowie kuchni w restauracjach, doceniam i ja na koloniach dla dzieci na diecie bezglutenowej, doceniają rzesze smakoszy w całej Europie. Te makarony powstają z wysokogatunkowej kukurydzy (dwie odmiany) i z ryżu.  A gdzie w Polsce można kupić makaron bezglutenowy Barilla?

Gdzie w Polsce kupić bezglutenowy makaron Barilla?

W Polsce dostępne są tylko dwa rodzaje bezglutenowego makaronu Barilla: fusilli (rurki) oraz spaghetti. We Włoszech dostępnych jest znacznie więcej kształtów (fot. powyżej). U nas bezglutenową Barillę można kupić w sklepach internetowych, w niektórych delikatesach stacjonarnych oraz w sieci Carrefour. Ceny są zróżnicowane: od 14 do 8 zł za opakowanie makaronu o wadze 400 g. Najtaniej makarony Barilla znalazłam w Carrefourze, akurat w minionym tygodniu wpadłam tam na szybkie zakupy i obleciałam wszystkie regały bezglutenowe. Kosztują tam 8 zł – to naprawdę znakomita cena za makaron bezglutenowy bardzo wysokiej jakości. Cena jest identyczna, jak we Włoszech – brawo! W składzie są mąki z dwóch luksusowych odmian kukurydzy (białej i żółtej) oraz ryżu. Zbędne moim zdaniem są emulgatory – to jedyny składnik, który bym wyrzuciła z tego produktu. 

Faktem pozostaje, że ten makaron bezglutenowy doceniają wszyscy makaronożercy – glutenowi i bezglutenowi. Ma aksamitną konsystencję, nie rozgotowuje się, zachowuje kształt po ugotowaniu, sprawdza się na zimno w różnych sałatkach. 

Opakowania w innym kolorze – to naprawdę ma sens

Ucieszyłam się, gdy znalazłam bezglutenową Barillę w innych opakowaniach, niż makaron glutenowy tej samej marki. Dlaczego? Na własne oczy widziałam bowiem coś w wielu restauracjach, które dopiero szkoliły się u mnie lub już należały do różnych programów zrzeszających lokale bezpieczne dla osób z celiakią. Otóż bywało wielokrotnie, że w tychże restauracjach na półce bezglutenowej leżały zarówno makarony glutenowe, jak i bezglutenowe tejże marki….

Włos mi się na głowie jeżył, bo wiem, że praca w restauracyjnej kuchni jest ciężka, stresująca i odbywa się w ciągłym pośpiechu. Domyślałam się zatem, że zabiegany kucharz może chwycić z bezglutenowej pierwszy lepszy półki makaron i ugotować go bez sprawdzania, czy ma napis „senza glutine”. Byłby kryty przed szefem: wziął makaron z bezglutenowej półki, nie o odpowiedzialność tu jednak chodzi, ale o konsekwencje. Efekty znasz: zatrucie glutenem, zniszczenie kosmków jelitowych u osoby z celiakią….. 

Dlatego jasnoniebieski kolor dla bezglutenowej Barilli rozwiąże ten kłopot i cieszę się, że marka zrobiła taki krok, że postanowiła myśleć za kucharzy czy osoby wykładające towar na półkach w marketach 😍

Drukuj
Podziel się tym wpisem ze znajomymi!
    2020-06-05T14:32:14+00:005 czerwca 2020|