Mimo chłodów, a pod koniec tropikalnych upałów, przeżyliśmy fantastyczne bezglutenowe wakacje pod namiotem. Nie głodowaliśmy, a wręcz dogadzaliśmy sobie racuchami, naleśnikami, schabowymi czy zupa rybna i spaghetti. Wybraliśmy kameralne pole namiotowe, więc nasze wakacje kosztowały niewiele i mogliśmy przetrzymać dzieci nad morzem niemal trzy pełne tygodnie.

 

 

20150720_075151Owszem, jak pisałam we wcześniejszych relacjach, nie zawsze było różowo. Czasem temperatura odczuwalna spadała do 3 stopni C w nocy, kiedy indziej dochodziła do 30 stopni. Bywało, że lało 2 dni bez przerwy. Czasem za dnia musieliśmy przed zimnem chronić się w bibliotece dziecięcej w Kołobrzegu. Antek przez połowę urlopu cierpiał na jakiegoś wirusa jelitowego – przetrwaliśmy i to.

 

 

20150728_094345Wiemy też, że przez najbliższe lata właśnie tak będziemy spędzać wakacje. Na kameralnych polach namiotowych nad zimnym Bałtykiem. Umiemy już zorganizować bezglutenową kuchnię polową, zrobić bezglutenowe zapasy, kąpać się pod zimnym prysznicem… Po co to wszystko? By zahartować dzieci, oderwać się od cywilizacji, by żyć według tego, co przynosi dzień. Uwierzcie: przez ten czas kompletnie nie patrzyłam na zegarek.

 

CO  ZABRAĆ NA BEZGLUTENOWE WAKACJE POD NAMIOT:

1) Sprzęty biwakowe:

– duży namiot;

– materace do spania;

– śpiwory i poduszki;

– latarki kempingowe i czołówki;

– kabel zewnętrzny;

– zapałki;

– preparaty na owady (spirale itp.)

 

2) Sprzęty kuchenne:

– lodówkę turystyczną na prąd;

– kuchenkę z dwoma palnikami do gotowania (na prąd lub gaz);

– garnek duży i mały;

– patelnię;

– miski ze stali;

– kilka roboczych łyżek, widelec, drewniane łyżki, chochlę do zupy, trzepaczkę kuchenną (do ubijania ciasta i jaj), noże do masła, ostry nóż do krojenia, nożyki do warzyw, deskę do krojenia, większą miskę plastikową (do mycia naczyń lub moczenia świeżych ryb), kubki do herbaty;

– plastikowe naczynia i sztućce (wiem, że to nieekologiczne);

– sitko do odparowywania pieczywa i odcedzania makaronu;

– ściereczki bawełniane i papierowe ręczniki kuchenne;

 

3) Żywność:

– bezglutenowy chleb świeży i do odparowywania;

– masło;

– bezglutenowy pasztet (np. Profi);

– bezglutenowe wędliny paczkowane – szynki, parówki i kiełbasy (np. Żywiec Dobija, Konspol, Drobimex, Strawa, Tradycyjne Jadło);

– bezglutenowa mąka uniwersalna;

– bezglutenowy proszek do pieczenia, soda oczyszczona;

– sól, pieprz, cukier;

– herbata, kawa;

– jajka;

– mleko UHT;

– makarony bezglutenowe;

– suszone drożdże (np. do racuszków);

– ryż, kaszę jaglaną;

– konserwy rybne bez śladowych ilości glutenu;

– bezglutenowe słodycze bez czekolady (precelki, paluszki, ciasteczka, krówki, krakersy, landrynki)

– bezglutenowe wafle ryżowe;

– bezglutenowe płatki śniadaniowe;

Na miejscu w sklepach można dokupować: świeże ryby prosto z kutra, świeże mięso, mleko, jaja, sery, owoce, a w Lidlu lub Kauflandzie czy Rossmanie itp – bezglutenowe pieczywo;

 

4) Leki dla dziecka:

– probiotyk;

– na chore gardło: np. Hascosept;

– Nurofen dla dzieci w syropie lub tabletkach;

– syrop Pyrosal na lekkie przeziębienie;

– krople do nosa np. Nasivin na zatkany nosek;

– Fenistil żel po ukąszeniu owadów;

– Octenisept do dezynfekcji ran;

– plastry pocięte na kawałki, gaza, bandaż;

– pianka na oparzenia (np. słoneczne);

– krople Zyrtec;

– psikadełka lub żele odstraszające owady;

 

 

PS Nie mam umowy z żadną firmą na promowanie jej produktów;