Jesienią i zimą organizm sam domaga się rozgrzewających dań i tłustych mięs. Sklepowe wędliny odstraszają chemicznym składem (patrz ramka pod tekstem), więc pozostaje nam domowy wyrób szynek, pieczeni czy boczków. Nie martwcie się: jest kilka wędlin, które można przygotować szybko i z niewielu składników. W naszej bezglutenowej kuchni powstał właśnie rolowany boczek bezglutenowy. Pełen czosnku niedźwiedziego, kurkumy, majeranku. Pachnący i pyszny.

 

Balviten Leszno 2015 (84)Składniki:

  • około 1,5 kg surowego, chudego boczku, bez skóry i kości (płat);
  • 4 ząbki czosnku;
  • łyżeczka majeranku bez śladowych ilości glutenu;
  • łyżeczka czosnku niedźwiedziego bez śladowych ilości glutenu;
  • 1/4 łyżeczki pieprzu mielonego bez śladowych ilości glutenu;
  • 1/2 łyżeczki soli;
  • 1/2 łyżeczki czerwonej papryki słodkiej bez śladowych ilości glutenu;
  • 1/2 łyżeczki kurkumy bez śladowych ilości glutenu;
  • szczypta pieprzy Cayenne bez śladowych ilości glutenu;
  • pół łyżeczki suszonego tymianku bez śladowych ilości glutenu;
  • kilka łyżek oleju rzepakowego;
  • 4-5 kulek ziela angielskiego bez śladowych ilości glutenu;

 

 

rolada boczkowa (3)aBoczek umyłam i osuszyłam na sitku. Przygotowałam marynatę: wszystkie przyprawy wymieszałam z olejem na papkę (niezbyt gęstą – w razie potrzeby można dodać parę łyżek oleju więcej). Z boczku wycięłam chrząstki. Mięso ułożyłam chudszą częścią   do góry i posmarowałam marynatą. Obrany czosnek pokroiłam w plasterki i rozłożyłam w rzędach na boczku.

 

 

rolada mala (1)Mięso zwinęłam dość ciasno wzdłuż długiego boku i obwiązałam sznurkiem kuchennym (do kupienia np. w pasmanteriach). Roladę owinęłam folią spożywczą i wstawiłam na dobę do lodówki.

Następnego dnia wyjęłam boczek2 godziny przed pieczeniem, by nabrał pokojowej temperatury. Piekarnik ustawiłam na 200 stopni C. Na rozgrzanej, dużej patelni podsmażyłam roladę z każdej strony. Przełożyłam ją do podłużnej foremki szklanej (można piec w brytfannie, na blasze lub w rękawie do pieczenia – jak kto woli). Obsypałam czerwoną papryką w proszku.

 

rolada mala (2)Roladę piekłam w 200 stopniach przez pierwsze 15 minut, następnie zmniejszyłam temperaturę do 180 stopni i piekłam boczek przez 1,5 godziny. W czasie pieczenia kilkakrotnie podlewałam mięso wrzątkiem oraz wywarem, który powstawał. Upieczoną roladę zostawiłam w stygnącym piekarniku. Wyjęłam pieczeń z formy, a gdy zupełnie ostygła, wstawiłam ją do lodówki. Wiem, że niektórzy są przeciwnikami mrożenia, ale zabiegana bezglutenowa mama i żona musi sobie ułatwiać zadania.

 

 

bbocekPołowę porcji od razu zamroziłam – za 2 tygodnie zdążymy zatęsknić za jej aromatem i smakiem i wtedy będzie na nas czekać. Nie będziemy zdani na sklepowe boczki, dostępne w powszechnej sprzedaży (pomijam np. boczek firmy Tradycyjne Jadło itp.). Wczytywaliście się kiedyś w skład takich produktów?

Oto przykładowy boczek z marketu: boczek wieprzowy, sól, maltodekstryna, glukoza, przeciwutleniacz: E 301, aromaty (w tym aromat dymu wędzarniczego), naturalny aromat, ekstrakt przypraw, regulatory kwasowości: E 326 E 261, E 262, bakterie kwasu mlekowego, substancja konserwująca: E 250. 100 g wyrobu wyprodukowano ze 100 g boczku wieprzowego… Są chętni? 🙂

 

Drukuj
Podziel się tym wpisem ze znajomymi!
    2018-01-11T22:05:41+00:0027 października 2015|

    8 komentarzy

    1. Marek 27 października 2015 w 11:44 - Odpowiedz

      A jakiej firmy Pani wzięła Boczek? Będę potrzebował na święta i zastanawiam gdzie można go dostać i z jakiej firmy. Jakby Pani mogła mniej więcej w jakiej cenie bywa i jaka waga jest boczka.
      Byłbym wdzięczny i z góry dziękuję za informacje.

      • Bezglutenowa Mama 27 października 2015 w 21:37 - Odpowiedz

        Boczek surowy kupiłam w mięsnym koło domu. Nie pamiętam ceny….

        • Marek 29 października 2015 w 13:07 - Odpowiedz

          Dziękuję, myślałem że bezglutenowy jakiś, ponieważ co do surowego pewności 100% się nie ma że jest bez glutenu.
          Chyba że sklep mięsny sprawdza stan mięsa.

          • Bezglutenowa Mama 29 października 2015 w 21:10 - Odpowiedz

            Surowy boczek zawsze jest w 100% pewny – ryzyko jest przy wędzonym;

            • elżbieta 30 października 2015 w 19:51

              Ja boję się kupowac nawet surowe mięso,bo ryzyko jest zawsze w sklepie,gdzie są też wędliny(deski,noże,wagi)Nigdy nie wiemy czym było np.krojone mięso na zapleczu,czy tam nie ma jednej-wspólnej wagi,czy mięso przez noc nie leżało w pojemniku np.po kiełbasie.Taka obsesja a sklepów typowo tylko mięsnych nie ma.

            • Marek 2 listopada 2015 w 10:58

              Nie do końca sklepy mięsne biorą mięso z hurtowni a w niektórych hurtowniach wstrzykują chemię, aby np powiększyć wagę. Potem takie mięso ląduje w sklepie i niby surowe a z glutenem. Nie każdy sklep to weryfikuje.

    2. basiag 27 października 2015 w 17:25 - Odpowiedz

      Apetycznie to wygląda, napewno zrobię , dziękuję za ten przepis 🙂

      • Bezglutenowa Mama 27 października 2015 w 21:37 - Odpowiedz

        Powodzenia i smacznego 🙂

    Zostaw komentarz