Firma Kowalewski otrzymała pismo ze stowarzyszenia bezglutenowego z Warszawy, które traktuje jako próbę wymuszenia zakupu licencji ich znaku towarowego przekreślonego kłosa. Do Bezglutenowej Mamy dotarła wymiana korespondencji między obydwoma podmiotami. Przedmiotem sporu jest znak przekreślonego kłosa, zdaniem stowarzyszenia podobny do ich zastrzeżonego znaku towarowego.

To kolejny rozdział walki o przekreślony kłos w Polsce i o wolny rynek bezglutenowy w naszym kraju. Jak wiecie, sprzeciwiam się próbom monopolizacji rynku bezglutenowego przez stowarzyszenie z Warszawy. Obecne od kilku lat unijne i polskie przepisy są wystarczające, by zapewnić osobom z celiakią bezpieczną żywność bezglutenową. Nie jest nam potrzebny nam żaden tzw. certyfikat czy „certyfikowany przekreślony kłos„, co widać wyraźnie w innych krajach europejskich. Niedawno zrezygnowały z niego piekarnia Jarzębińscy oraz zakłady mięsne Kaminiarz, w kolejce są kolejne przedsiębiorstwa, które już rozumieją, że tzw. certyfikat z Warszawy jest im niepotrzebny i wprowadzają własne oznaczenia bezglutenowości produktów. W Polsce skutecznie działa jeszcze lobby przekonujące, że tylko tzw. „certyfikat” jest gwarancją bezglutenowości. Sami przedsiębiorcy czują się zagubieni w gąszczu sprzecznych informacji, o czym jest mowa w podcaście KLIK

KLIK – TUTAJ PRZECZYTASZ WIĘCEJ

O KAMPANII „NIE MA LEPSZYCH LUB GORSZYCH PRZEKREŚLONYCH KŁOSÓW”

Firma Kowalewski – warzywne produkty bezglutenowe BIO

Firma Kowalewski wytwarza doskonałej jakości przetworzy warzywne. Szczególną dumą właściciela są przetwory bezglutenowe BIO – KLIK. Są wśród nich hity: zakwasy na żurek, koncentraty barszczu, kapusty kiszone, buraczki, dynia, gruszki, śliwki, owoce, a od niedawna kimchi łagodne i pikantne oraz żywy zakwas z buraków ćwikłowych. Większość tych produktów jest na co dzień do kupienia w dużych sieciach handlowych, które wcale nie wymagają od producenta żadnego „certyfikatu międzynarodowego” czy „licencji przekreślonego kłosa” – np. Kaufland, Auchan, Intermarche. Sieciom wystarczają laboratoryjne badania produktów potwierdzające brak glutenu.

Z przetworów warzywnych Kowalewskiego korzystamy na co dzień w domu, a także na specjalistycznych koloniach dla dzieci z celiakią i na diecie bezglutenowej. Ponieważ serwuję je w bezglutenowym żywieniu zbiorowym (m. in. na koloniach bezglutenowych), regularnie proszę wytwórcę o badania na zawartość glutenu. Podczas moich badań produktów na obecność glutenu również sprawdzałam najbardziej „ryzykowny”, a więc wytwarzany z mąki, produkt Kowalewskiego: żurek gryczany razowy. Laboratorium potwierdziło, że jest czysty jak łza KLIK.

Podoba mi się również filozofia właścicieli marki, których znam osobiście, gdyż co roku uczestniczą w mojej konferencji dla pacjentów z celiakią, a także w Wielkopolskim Dniu Diety Bezglutenowej w Lesznie. Promują życie i odżywianie zgodne z naturą.

Poniżej przedstawiam skan pisma, które firma Kowalewski przesłała mi w odpowiedzi na pismo z Polskiego Stowarzyszenia Osób z Celiakią i na Diecie Bezglutenowej. Kością niezgody jest znak graficzny przekreślonego kłosa umieszczany od niedawna na produktach bezglutenowych Kowalewskiego, który zdaniem stowarzyszenia jest podobny do ich zastrzeżonego znaku towarowego. Stowarzyszenie zarzuca Kowalewskiemu nieuczciwą konkurencję, a jednocześnie proponuje przystąpienie do ich płatnego systemu licencyjnego. 

Nie wypowiadam się na temat podobieństwa lub niepodobieństwa obu znaków – od tego są rzecznicy patentowi, którzy mają ku temu wiedzę i odpowiednie narzędzia. 

KLIK – TUTAJ OBEJRZYSZ I KUPISZ

BEZGLUTENOWĄ KSIĄŻKĘ KUCHARSKĄ AUTORSTWA MARTY KRZYŻANOWSKIEJ – SOŁTYSIAK

Drukuj
Podziel się tym wpisem ze znajomymi!