Wyobraź sobie, że po 70 latach jedzenia pszennego chleba musisz przejść na ścisłą dietę bezglutenową, bo masz celiakię… Nie jest łatwo znaleźć bezglutenowe zamienniki pieczywa, ciastek, klusek, drożdżówek, makaronu, wafelków itd. Jako znawca tematu wiem jednak, że największe szanse mają włoskie wyroby bezglutenowe Dr. Schär. Dlatego dla mojego Taty, który od niedawna wie, że ma celiakię, zamówiłam w sklepie internetowym Jedz Bez Glutenu spory zestaw tych produktów. Wczoraj zawiozłam Tacie dwie torby pełne pyszności – i teraz mój bezglutenowy Tata testuje z apetytem 😎 Zobacz, co wybrałam na pierwszy ogień i dlaczego 😎

Pieczywo bezglutenowe o długim terminie ważności

Zależy mi na tym, aby mój Tata jadł przede wszystkim świeże pieczywo bezglutenowe. Ponieważ mieszka sam, zjada mało chleba i bułek, dlatego nie zamawiam mu naraz całej paczki z piekarni Dr Żurek bez glutenu, z Balvitenu czy z piekarni Putka Bez Glutenu. Tata przez tydzień, dopóki to świeże pieczywo jest ważne, nie zdołałby wszystkiego zjeść, a w zamrażarce ma niewiele miejsca. Dlatego raz w tygodniu zawożę Tacie albo domowy chleb bezglutenowy albo coś z polskich piekarń. Jako doświadczony człowiek na restrykcyjnej diecie bezglutenowej wiem jednak, że w szafie każdego celiaka musi być kilka opakowań pieczywa o długim terminie ważności – na czarną godzinę. Chodzi o sytuacje, gdy nie dam rady w danym tygodniu pojechać do Taty lub gdy z powodu kwarantanny któraś z piekarń bezglutenowych zawiesi czasowo wysyłkę itp. 

Dlatego w sklepie internetowym JedzBezGlutenu.pl, który ma pełen asortyment marki Dr. Schär (KLIK – poznaj pieczywo), wybrałam kilka chlebów i bułek bezglutenowych. Kierowałam się tym, aby były bez ziaren (protezy u emeryta nie lubią ziarenek), zależało mi też na małych opakowaniach oraz na dobrym składzie. Chciałam też, żeby Tata spróbował pieczywo bezglutenowe BIO – bo dużą wagę przykłada do ekologicznego trybu życia. Dodatkową zaletą każdego rodzaju pieczywa tej marki jest fakt, że jest miękkie i smaczne od razu po otwarciu opakowania. Dotyczy to zwłaszcza chlebów, bo bułki moim zdaniem zawsze lepiej smakują po odpieczeniu (5 minut w około 160 stopniach C w piekarniku). Co konkretnie zamówiłam: pajdy chleba wiejskiego Pan Campagnard (mojej Zosi bardzo smakowały, gdy uczyła się diety bezglutenowej), słodki chlebek Pan Brioche, mięciutkie białe chleby: Maestro Classic i Pan Blanco, a także bułki – Panini Rolls, ciabatty białe, bagietki Mini Baquette i bułki bezglutenowe BIO Panini Clasic. 

 Gotowe dania bezglutenowe – gnocchi, czyli kluseczki

Mój Tata mieszka sam, intensywnie pracuje na działce i w małej stolarni w piwnicy, więc nie zawsze ma czas lub siły na przygotowanie obiadu. W zamrażarce ma domowe pierogi bezglutenowe, kotlety mielone, pulpeciki drobiowe, kluski śląskie bezglutenowe. Ale zamrażarka ma swoją pojemność…. Dlatego w Jedz Bez Glutenu zamówiłam dla Taty włoskie kluseczki gnocchi. Nie trzeba ich przechowywać w lodówce, mają długi termin ważności, a paczuszka jest w sam raz na 1-2 obiady. Przyznam, że gnocchi to jeden z nielicznych produktów Dr. Schär, którego jeszcze nie jadłam…. Może więc któregoś dnia wpadnę do Taty na wspólny obiad?

Płatki ryżowo kukurydziane z błonnikiem

Okazuje się, że nie tylko dzieci uwielbiają płatki śniadaniowe – mój 73-letni Tata też jest ich fanem. Lubi owsiane, kukurydziane, ryżowe, jaglane, gryczane – wszystkie. Dla urozmaicenia wybrałam w tym sklepie płatki kukurydziano – ryżowe Cereal Flakes z dodatkiem błonnika. Tak przy okazji: podczas zakupów warto zwracać uwagę na zawartość błonnika w 100 g produktu. Porcja 6-8 g błonnika w 100 g produktu to już jest dobry wyrób.

Jeśli mowa o płatkach – kupiłam Tacie jeszcze kuleczki Choco Balls (dawna nazwa: Milly Magic), czyli kukurydziane płatki z kakao i cukrem. 

Sucharki bezglutenowe bez mleka, soi, pszenicy i jajek

Z dzieciństwa pamiętam, że moja babcia miała sentyment do sucharków – zawsze musiała mieć w szafce dwa opakowania na wypadek kłopotów z żołądkiem. Mój Tata, odkąd dowiedział się, że ma celiakię (w sierpniu 2020 r, w wieku 73 lat), nie ma kłopotów w układem pokarmowym – jest na restrykcyjnej diecie bezglutenowej. Pomyślałam jednak, że sucharki to dobry pomysł – niech będą w szufladzie na „czarną godzinę”. Tym bardziej, że sucharki bezglutenowe Zwieback  mają bardzo dobry skład, nie zawierają alergenów: mleka, jaj, soi, pszenicy, laktozy, ale również oleju palmowego. W 100 g sucharków bezglutenowych jest aż 8 g błonnika. Zaletą jest również opakowanie zbiorcze z dwiema paczuszkami: nie trzeba zjadać naraz całej paczki sucharów. 

Makaron do rosołu

Mój Tata jest tradycjonalistą i raczej nie jada namiętnie – jak współczesna młodzież i ludzie z mojego pokolenia – makaronów. W diecie obiadowej królują ziemniaki, jest też trochę miejsca na ryż brązowy czy kasze jaglaną i gryczaną. Dlatego nie zarzucałam Taty szafek makaronami bezglutenowymi. Wiem, że nie będzie ich jadł zbyt często.

Postawiłam na dwa sprawdzone kształty: nitka rosołowa oraz świderki, do których można podać gotowe sosy pomidorowe (te z serii „na czarną godzinę”). Makaron Pasta Capelli d’Angelo ma jeszcze tę zaletę, że dzięki dodatkowi mąki jaglanej zawiera nieco więcej błonnika, niż inne makarony. 

Słodycze bezglutenowe – lubiane bez względu na wiek 😋

Nie będę ukrywać: mój Tata bardzo lubi słodycze. Pamiętam z dzieciństwa, że Tata nad ranem podjadał zawsze ciasta pieczone przez Mamę późnym wieczorem. Żartowaliśmy, że jako policjant robił poranny obchód połączony z testowaniem. Zatem, gdy tylko mogę, piekę dla Taty i dla nas bezglutenowe ciasta: drożdżowe, roladę z bitą śmietaną, sernik, brownie i inne. Wiem też, że Tata lubił na zakupach kupować sobie prince polo, ptasie mleczko, paluszki czy pralinki. Ale tak było do lipca, dopóki nie przeszedł na restrykcyjną dietę bezglutenową.  W małej miejscowości, w której mieszka, ma niewielki wybór słodyczy bezglutenowych – zamienników słodyczy glutenowych. parę drobiazgów znajdzie w Intermarche – to wszystko. Dlatego szczególnie zadbałam o Taty szufladę słodyczową. Tak, aby nie odczuwał tęsknoty za glutenowym jedzeniem, by nie kusiły go kolorowe opakowania w marketach, do których chodzi po wędliny, warzywa czy owoce.

Co zamówiłam w sklepie Jedz Bez Glutenu, w dziale słodyczy? Wybrałam m. in. pralinki z kremem orzechowym Tempties (przez dzieci na moich koloniach zwane bezglutenowymi Jeżykami), batoniki Melto (zwane przez dzieci bezglutenowymi kinder bueno), bezglutenowe princeski czyli Snacki, zbożowe kuleczki czekoladowe