Tegoroczna Wielkanoc będzie znów inna, ale od nas samych zależy, jak spędzimy świąteczny czas. Nastawienie to podstawa. 😎 Jak ja to widzę? Lepiej nie spotykać się w większym gronie (to i gotować nie trzeba zbyt dużo), można odpuścić sobie narzucone polską tradycją sprzątanie do upadłego, łapanie koronawirusa w kościele czy stanie przy garnkach do bladego świtu.

Nie muszę być perfekcyjną panią domu 😎

Myślę sobie, że lepiej złapać energię i nakarmić duszę tam, gdzie pokarmu sporo: w lesie, na spacerach, nad jeziorem, na działce, na rowerze.
Jeśli spotkania, to na świeżym powietrzu, z dystansem, najlepiej w gronie ozdrowieńców lub zaszczepionych.
Co może jeść na diecie bezglutenowej człowiek świętujący Wielkanoc w czasach pandemii Covid-19? To, co lubi, a nie to, co tradycja nakazuje. Ja na przykład machnęłam żurek, rolbaski, sałatkę, włoskie roladki wołowe i trzy pasztety. Tak, trzy, bo z jednej bazy wołowo – indyczej stworzyłam pasztet z żurawiną, klasyczny oraz z szynką parmeńską i liściem laurowym. Część pozamrażałam od razu i mam na zapas, za jedną robotą, pyszne jedzenie na przyszłość. Po co miałam szykować jeszcze inne wielkanocne dania, skoro nie dalibyśmy rady ich zjeść? Przecież człowiek z celiakią też niektóre dania lubi, innych nie …  
😍
Teraz wypiję kieliszek czerwonego wytrawnego wina i wyprasuję ciuchy z całego tygodnia (podkreślam, że lubię prasować, bo to jedyny moment, gdy oglądam tv), a potem będziemy już świętować.
😁
Okna? Umyjemy może za tydzień, bo nie zdążyliśmy. I wcale nie będzie nam to przeszkadzać w rodzinnym świętowaniu. Bo grunt to właściwe nastawienie.
😋
Z okazji tych świąt chcę się podzielić z Wami właśnie taką refleksją. Parę lat temu zerwałam z tradycyjnie polskim pojmowaniem świąt. Że coś trzeba, że coś muszę, że wypada. Jestem mega zapracowaną kobietą i mamą, ale jednocześnie chcę cieszyć się życiem, podróżami, chodzeniem po górach, rozmowami z dziećmi, czytaniem książek, jazdą na rolkach. Czy do tego zestawu da się jeszcze dorzucić bycie perfekcyjną panią domu? Może się da, ale po co?

Życzenia na bezglutenową Wielkanoc 2021 

Kochani, życzę Wam pysznej, zdrowej i rodzinnej Wielkanocy bez glutenu. Z dala od ludzi, z którymi nie mieszkamy na co dzień. 
Mam jeszcze jedno przesłanie: dbajmy o siebie, bliskich, nieznajomych i personel szpitali. Trwa pandemia, w Polsce codziennie umierają setki chorych na Covid-19, a ratownicy, pielęgniarki, lekarze resztkami sił pracują w szpitalach. Dlatego unikajmy kontaktu z innymi osobami, by nieświadomie nie roznosić koronawirusa. Świętujmy na dworze, w lesie, nad jeziorem, w górach. Ale z dala od ludzi. Nasi dziadkowie przetrwali drugą wojnę światową. A my nie możemy przez dwa lata powstrzymać się od swoich przyzwyczajeń?
Damy radę
😍
Jedna z moich koleżanek, mama mojej kolonistki z celiakią, jest pulmonologiem i pracuje w szpitalu tymczasowym na Pomorzu. Ledwie trzyma się na nogach. Dlatego wiem co mówię, apelując o unikanie kontaktów. Niech Wielkanoc 2021 będzie z naszej strony miłosierna wobec personelu medycznego, skoro trudno nam znaleźć inne argumenty przemawiające za dystansem społecznym. 
Drukuj
Podziel się tym wpisem ze znajomymi!