Najlepsze uszka bezglutenowe na Wigilię t te własne, domowe. Są też najtańsze i naprawdę łatwo je ulepić, potem zamrozić i ugotować. Wszystko się uda na medal pod warunkiem, że nie popełnisz jednego błędu. O ile „przejdzie” on w pszennym cieście, to pozostanie niewybaczalne w bezglutenowym. Ciasto na uszka bezglutenowe, zarówno to z miksu, jak i z mąk jednorodnych, jest delikatne i trzeba z nim postępować bardzo ostrożnie. Dlatego nigdy nie popełniaj tego błędu przy lepieniu uszek bezglutenowych ….. Odczytasz ze zdjęcia, o co chodzi? Jeśli nie, czytaj dalej 😁

Tutaj kupisz

Bezglutenową książkę kucharską, jakiej jeszcze nie było + ebook na thermomix

Uszka bezglutenowe – nie popełniaj tego blędu

Nawet najlepsze ciasto na uszka bezglutenowe nie przetrwa zbyt bliskiego kontaktu z łyżeczką, którą nakładasz farsz. Tak, to jest ten błąd. Delikatne ciasto wymaga specjalnego traktowania. Dlatego gdy nakładasz farsz na kółeczko, absolutnie nie dotykaj go brzegiem łyżeczki. Przecięcie powstanie natychmiast i już go nie zlepisz na żadnym etapie przygotowywania bezglutenowych uszek wigilijnych. No dobrze, przy odrobinie szczęścia może się udać zlepienie „dziurki”, ale to miejsce może ponownie się rozwarstwić w czasie zlepiania uszka lub podczas gotowania. 

Jak zatem lepić bezglutenowe uszka wigilijne, by zapewnić sobie sukces podczas uroczystej kolacji? Gdy nakładasz farsz, delikatnie strącaj go na ciasto, bez dotykania łyżeczką. Dalej postępuj już klasycznie, niemal identycznie, jak przy uszkach z mąki pszennej. Mimo tego zachowaj czujność do końca: pamiętaj, że ciasto na uszka bezglutenowe (i na pierogi, bo to to samo ciasto) wymaga specjalnego traktowania. Krok po kroku pokazałam to na filmiku na YouTube (poniżej).

Co się dzieje, gdy popełnisz ten błąd przy lepieniu uszek bezglutenowych?

Tak jak wspomniałam: delikatne rozerwanie ciasta łyżeczką lub naprężenie ciasta w czasie lepienia ma fatalne skutki. Zobacz to na poniższym zdjęciu. Takiego pęknięcia raczej nie da się zalepić (szansa 1 na 100). Nawet, jeśli uszko będzie trzymało kształt i nie wypadnie z niego farsz i przetrwa proces zamrażania, to podczas gotowania praca pójdzie na marne. Przez takie pęknięcie wypłynie farsz i  będzie jedno uszko mniej, a na dodatek stracimy drogi farsz (farsz z grzybów leśnych to przecież kosztowna sprawa). 

Dlatego nie popełniaj tego błędu przy lepieniu uszek bezglutenowych, a wszystko uda się na medal. Przy okazji, bo akurat to pytanie padło u mnie na YouTube i na Facebooku: jak gotować zamrożone uszka bezglutenowe? Otóż trzeba zagotować wodę z 1/2 łyżeczki soli i 3 łyżkami oleju i wrzucić do garnka zamrożone uszka, wyjęte prosto z zamrażarki. Gotujemy krótko i na małym ogniu. Wyjmujemy najdelikatniej, jak potrafimy. Jeśli nie porcjujesz uszek bezpośrednio na talerze, opłucz je w zimnej wodzie, a następnie w misce polej lekko oliwą, żeby się nie skleiły.