Specjalistyczne kolonie z Bezglutenową Mamą 2019

Trzymam w ręce książkę, której celiakom brakowało na polskim rynku wydawniczym. To bezglutenowa książka kucharska, dostosowana do polskich realiów, pełna przepisów na zdrowe dania z naturalnie bezglutenowych mąk i składników. Niezbędna w bezglutenowej kuchni zarówno początkujących, jak i bardziej doświadczonych, bezglutenowych kucharzy.

Korzystam z niej z przyjemnością.

 

Kuchnia polska bez pszenicy-miniDieta bez odstępstw

„Polską kuchnię bez pszenicy” napisały Marta Szloser (autorka bloga Na kuchenny progu) i Wanda Gąsiorowska (autorka bloga Kuchnia Edukacyjna). Wydało ją wydawnictwo Bukowy Las. Autorki przyznają, że nie są celiaczkami, ale w 2012 r. z własnego wyboru odstawiły pszenicę i gluten. „Pozorne zubożenie diety o setki produktów zawierających gluten tak naprawdę  otworzyło nam oczy na wielką różnorodność składników dotąd pomijanych

[gryka , proso, quinoa, amarantus].” Podkreślają, że w swoich przepisach nie starają się za wszelką cenę odtworzyć konsystencji pszennych potraw, lecz cieszą się nowymi składnikami  i możliwościami. Zapewniają, że dietetycznie niczym nie różnią się od celiaków, bo nie robią odstępstw od bezglutenowej diety.

 

 

Basic CMYKKompozycja książki

Książka jest napisana ciekawie i przystępnym językiem. Została podzielona na krótkie rozdziały, opatrzone podtytułami. Dzięki temu łatwo odnaleźć interesujące nas w danym momencie tematy. Na końcu znajduje się tematyczny, a także alfabetyczny indeks przepisów. Autorki opisują zasady łączenia składników, a także poszczególne bezglutenowe zboża. W kilku miejscach wyraźnie podkreślają – w ramce – że osoba z celiakią musi wybierać produkty z międzynarodowym Przekreślonym Kłosem. Z kolei osoby będące na diecie bezglutenowej z wyboru mogą stosować naturalne mąki (np. gryczana, jaglana, ryżowa itp.) oraz składniki innych producentów.

 

Maka_surowa_amarelloKuchnia bez mixów

Nowością jest to, że autorki bazują na naturalnych mąkach, nie używają dodatków w rodzaju gumy guar ani gumy ksantanowej (to składniki, które nie wszystkim służą). Zamiennikami glutenu są u nich len mielony czy korzeń żywokostu (już kupiłam w sklepie zielarskim, to tani produkt). Z tego właśnie względu książka jest dla mnie bardzo wartościowa. W dotychczasowych przepisach na moim blogu bazowałam na mixach. Zdaję sobie bowiem sprawę, że rodzice, którzy z dnia na dzień stają przed koniecznością bezglutenowego gotowania dla dziecka z celiakią, szukają na początku prostych rozwiązań. Potrzebują konkretnej mąki do pieczenia biszkoptów, pizzy czy chleba. Obawiają się eksperymentów i samodzielnego łączenia mąk. Dlatego u mnie dominują na razie przepisy oparte na bezglutenowych mieszankach polskich i zagranicznych producentów.  Staram się je wzbogacać dodatkami naturalnych, zdrowszych składników: warzywami, kaszami, amarantusem, gryką itp.

 

Ale osobiście brakowało mi przepisów innych, jeszcze bardziej naturalnych i zdrowych. Nie zawsze mam czas na eksperymenty, bo dzieci czekają przy stole na naleśniki czy bułeczki albo na szybki deser. Teraz z przyjemnością otwieram „Kuchnię polską bez pszenicy” i bawię się przepisami Marty Szloser i Wandy Gąsiorowskiej. Przygotowałam już paluchy serowo-gryczane,  naleśniki gryczane, a w sypialni suszy się schab w olejku z oregano…. Zosia natomiast upiekła bezglutenowe ciasteczka fistaszkowe bez cukru.

 

krem z warzyw pieczonych (5)Zdrowe gotowanie

W książce znajduje się wiele wskazówek i porad dietetycznych. Autorki doradzają np., by kaszę gryczaną jadać w jednym posiłku ze strączkami, co zwiększy przyswajalność białka. Piszą, że dodatek kaszy lub makaronu przyspiesza fermentację zupy, a mleko kozie ma mniej kazeiny niż krowie. Ktoś powie: „nic odkrywczego”, ale z drugiej strony osoby dopiero wchodzące w temat zdrowego gotowania wiele skorzystają na tych wskazówkach.

 

W książce podano też zamienniki cenne dla alergików: czym zastępować jaja lub sery itp. Omówiono słodziki, mleka roślinne, chemię w produktach spożywczych i opakowaniach. Są podpowiedzi dotyczące akcesoriów kuchennych i zakupów.

Osobiście szukałam tego rodzaju wydawnictwa. Czytałam i chłonęłam każde słowo, znalazłam tam sporo przydatnych wskazówek i informacji o zdrowym żywieniu.

 

przekreslony_klosDla celiaków tylko certyfikowany Przekreślony Kłos

Małe „ale” dotyczy podania nazw konkretnych producentów mąk i innych produktów. Autorki wskazują, jakie artykuły polecają, np. z firm Radix-Bis czy Melvit, które w ocenie mojej i ekspertów nie budzą zaufania. Moim zdaniem może to wprowadzać w błąd osoby świeżo zdiagnozowane, nie mające dobrego rozeznania w rynku bezpiecznych produktów bezglutenowych. Dlatego poprosiłam na Facebooku „Kuchni polskiej bez pszenicy” o komentarz. Oto on:

 

Bezglutenowa Mamo, wyjaśniłyśmy pojawienie się tych firm już kilka razy. Wiele osób cieszy się z tego dodatku (osób na bg z wyboru lub takich, które chcą się zdrowiej odżywiać i nie wiedzą, co kupić w sklepie). Nie ma się co niepokoić. Po prostu osoby z diagnozą, co zaznaczamy w książce kilkukrotnie, muszą wybierać produkty dla siebie bezpieczne.

 

 

Drukuj
Podziel się tym wpisem ze znajomymi!
    2018-01-11T22:06:52+00:0017 stycznia 2015|

    16 komentarzy

    1. elżbieta 18 stycznia 2015 w 21:29 - Odpowiedz

      Moje pytanie dotyczy kapusty kiszonej.
      Jaką Pani kupuje?Ja kupiłam w kubku plastikowym,skład ok ,ale…przyprawy…zrezygnowałam…i nie wiem co dalej?a ogórki kiszone?

      • Bezglutenowa Mama 18 stycznia 2015 w 23:58 - Odpowiedz

        Kupuje kapustę kiszoną w lokalnym sklepie, na wagę, i zawsze czytam skład. Jest kapusta, woda i sól. Co do ogórków – mam kiszone ogórki od mojej mamy, a jak kupuję np. w Lidlu, to staram się, by jadł je tylko glutenowy Daniel….

    2. aga 19 stycznia 2015 w 07:58 - Odpowiedz

      Najlepiej zrobić samemu. Wystarczy poszatkować kapustę i marchew (to zrobił robot) i posolić a ukisi się sama. A jaka smaczna. Ogórki zresztą też robię sama nie ma z nimi tyle zachodu co z korniszonami i wtedy wiesz co jesz

      • Bezglutenowa Mama 19 stycznia 2015 w 10:45 - Odpowiedz

        Robisz tak kapustę? Super. Powiedz proszę: kisisz w garnku kamionkowym, czy można w jakimś innym naczyniu?

        • aga 19 stycznia 2015 w 11:16 - Odpowiedz

          Zakisiłam w zwykłym garnku emaliowanym, bo nie miałam kamiennego, tylko wcześniej wyparzyłam. Robiłam potem w nim zakwas na barszcz i żurek i wszystko wyszło. Trzeba tylko dobrze ubić kapustę, żeby puściła sok, potem przykryłam talerzem i na wierzch postawić coś ciężkiego,żeby była cała zanurzona i w ciepłe miejsce i czekamy. Zrobiłam z jednej główki tak,żeby zużyć na bieżąco i nie bawić się w pakowanie do słoików

          • Bezglutenowa Mama 26 stycznia 2015 w 22:58 - Odpowiedz

            Ile trwało kiszenie tej główki?

            • aga 30 stycznia 2015 w 13:24

              kilka dni, jak stoi w ciepłym to szybko się ukisi

    3. aga 19 stycznia 2015 w 08:21 - Odpowiedz

      Książkę kupiłam wczoraj i już spodobało mi się parę przepisów, zobaczymy co mi wyjdzie. Muszę dokupić tylko kilka produktów, których do tej pory nie używałam. Tak jak pani Pani Marto używam miksów, bo to szybciej i pewne że wyjdzie. Co prawda wzbogacam je amarantusem , gryką, ale wiem, że te miksy są mało zdrowe. Po wprowadze