Rozpoczęłam poszukiwania bezglutenowego kalendarza adwentowego i od razu sukces – potwierdzony potem przez producenta! W osiedlowym markecie znalazłam czekoladowy kalendarz Figaro, który ma bardzo dobrze opisany skład i ewentualne śladowe ilości alergenów. Inny bezglutenowy kalendarz adwentowy znalazłam w Lidlu – przy kasach, za 4,99 zł. Producent nie wymienił tam glutenu, więc produkt uznałam za bezpieczny. Zosia i Antek po raz pierwszy zjedzą w tym roku bezglutenowe adwentowe kalendarze. Ależ się będą cieszyć…

Kalendarz adwentowy bez glutenu – w 2020 r.

Poniżej znajdziesz informacje o bezglutenowych kalendarzach bezglutenowych Figaro, które – jak sądzę – nadal pozostają bezpieczne dla dzieci z celiakią. Do niedawna tylko one były uznawane za bezglutenowe i  można je było kupić w wielu polskich sklepach w zwykłej cenie. Jeśli masz wątpliwości, czy one nadal są gluten-free, napisz do mnie na fejsbuku i przyślij zdjęcie składu. 

Jeśli czytasz te słowa w 2020 r. i zastanawiasz się, gdzie kupić bezglutenowy kalendarz adwentowy, szybko podpowiadam: w Lidlu za 4,99 zł (marka Windel) i w Rossmannie (marki Super Fudgio za 11 zł). Więcej przeczytasz tutaj KLIK. A jeśli chcesz dowiedzieć się, jak jeszcze parę lat temu w Polsce przebiegał adwent i bezglutenowe Boże Narodzenie, przeczytaj też poniższe słowa jako opowieść z przeszłości 😍

Kalendarz adwentowy Figaro bez glutenu

Kalendarz Figaro jest produkcji słowackiej, a nasi południowi sąsiedzi są znani z dobrego znakowania produktów. Sprawdziłam polskie tłumaczenie składu, a także oryginalny skład w języku czeskim i słowackim, angielskim i innych. Nigdzie ani słowa o glutenie lub jego śladowych ilościach.

Z reguły kupuję tylko produkty z licencjonowanym Przekreślonym Kłosem lub z wyraźnym opisem: „gluten free”. W wyjątkowych sytuacjach kupuję produkty, które nie mają takich pewnych zamienników, są za to doskonale opisane i mają ewentualne alergeny wypisane wytłuszczonym drukiem.  Tak właśnie wygląda etykieta kalendarza adwentowego Figaro. Kosztował w sklepie około 4 zł.  Kupiłam 2 sztuki: dla Zosi i Antka.

Producent potwierdza: kalendarz adwentowy nie zawiera glutenu

Skład czekoladek jest OK (pomijając chemiczny emulgator): cukier, miazga kakaowa, tłuszcz kakaowy, mleko odtłuszczone w proszku, tłuszcz mleczny, serwatka w proszku, emulgatory (lecytyna sojowa i polirycynooleinian poliglicerolu), aromat. Masa kakaowa: minimum 30%, masa mleczna minimum 15%. Może zawierać orzechy arachidowe  i inne orzechy.

Szybko napisałam e-mail do producenta, by jednak na 1000% 🙂 upewnić się, że kalendarz adwentowy Figaro jest bezglutenowy. Na szczęście odpowiedź przyszła tuż przed rozpoczęciem adwentu, więc z super czystym sumieniem położyłam dzieciom czekoladki na parapecie (uwierzyły, że zostawił je gwiazdor, w zamian za listy).

Kalendarz adwentowy z naszą marką Figaro nie zawiera glutenu, nawet w śladowych ilościach – zapewnia Bezglutenową Mamę ing. Martina Plesnikova, quality manager I.D.C Holding SpA w Osadnej. – Alergeny podkreśliliśmy na etykiecie pogrubionym drukiem. Bezglutenowe są zarówno czekoladki w czerwonym, jak i w niebieskim pudełku. 

Parę lat temu tego typu kalendarze kosztowały majątek …

Szkoda, że dwa czy trzy lata temu, gdy Zosia chodziła do przedszkola, producenci nie opisywali swoich produktów tak precyzyjnie…. Nasza Zosia z żalem w sercu patrzyła, jak koledzy dostają w przedszkolu owe kalendarze, a ona otrzymywała przygotowaną przeze mnie (oczywiście potajemnie) paczuszkę z bezglutenowymi słodyczami. Oczywiście nie jestem zwolennikiem takich kalendarzy i w ogóle słodyczy rozdawanych w przedszkolu. Ale niestety nie jestem w stanie tego zmienić – w naszym przedszkolu jest taki zwyczaj i już.

I serce mi pękało, gdy nasze dzieci takich kalendarzy nie dostawały, bo w sklepach nie mogłam znaleźć bezpiecznego dla nich produktu. W internecie były kalendarze bezglutenowe PKU – ale te czekoladki nie smakują rewelacyjnie.  Cena takiego kalendarza wynosiła bodajże 25 zł…

Raz w Balvitenie kupiłam hiszpańską bombonierkę bezglutenową Simon Coll. To 24 czekoladki, opakowane w kolorowe papierki z obrazkami, opakowane w pudełko z przeźroczystą folią imitowały kalendarz adwentowy. Bombonierka kosztowała majątek (w porównaniu do ceny zwykłego kalendarza adwentowego) – 33 zł…. Ale radość Zosi, która przyniosła do domu swój bezglutenowy kalendarz adwentowy, była nie do opisania :).

Drukuj
Podziel się tym wpisem ze znajomymi!
    2020-11-17T14:33:08+00:008 listopada 2014|