Specjalistyczne kolonie z Bezglutenową Mamą 2019

O bezglutenowym piwie karmelowym Zosia  – fanka Harry’ego Potterra – marzyła od dawna. Gdy zatem zimą odwiedziliśmy kawiarnię Harry’ego Pottera, czyli Dziórawy Kocioł w Krakowie, Zosia wraz z Adą (dwie bezglutenowe nastolatki) zamówiły oczywiście piwo karmelowe. Bezglutenowe nie było ono z założenia – ale na naszą prośbę przygotowano je z odpowiednich składników, pod czujnym okiem Bezglutenowej Mamy. Dziewczynom bardzo smakowało, dlatego odtworzyłam przepis i w mojej kuchni powstało bezglutenowe piwo karmelowe. Wystarczył kajmak, mleko, trochę przypraw korzennych i bita śmietana. Oczywiście zastrzegam, że wbrew nazwie to napój 100% bezalkoholowy. Zosia mówi, że smakuje lepiej, niż oryginalne. Przetestujcie je koniecznie podczas bezglutenowych urodzin lub na letni podwieczorek w ogrodzie.

Składniki na bezglutenowe piwo karmelowe (4 porcje)

  • puszka kajmaku
    bezglutenowego
  • 500 mleka
  • 150 mleka skondensowanego
  • 250 ml śmietany 30%
  • szczypta cynamonu, imbiru, kardamonu
    bez glutenu

Jak przygotować bezglutenowe piwo karmelowe?

Przepis jest bajecznie prosty. Podgrzej oba rodzaje mleka (tak naprawdę możesz dowolnie zmieniać proporcje) i zblenduj je w wysokim garnku wraz z bezglutenowym kajmakiem. Dodaj po szczypcie przypraw. Możesz też spienić piwo spieniaczem. Gotowy napój przelej do kufelków lub szklanek do 2/3 wysokości. Ubij śmietanę – nie dodawaj tam ani grama cukru – i nałóż ją do szklanek. Posyp cynamonem i podawaj przedszkolakom, uczniom i nastolatkom z celiakią. Pamiętaj jednak, że bezglutenowe piwo karmelowe jest tuczące, choć tak pyszne, że trudno nie sięgać po dokładki….

Bezglutenowy podwieczorek w Dziórawym Kotle w Krakowie

Tak jak wspomniałam, Zosia, Ada i Antek zimą 2019 r., podczas zimowych wakacji bez glutenu w Moich Tatrach, odwiedzili kawiarnię Harry’ego Pottera w Krakowie. Kupowali fasolki wszystkich smaków i zamówili piwo karmelowe. Bezglutenowa Mama osobiście sprawdzała etykiety wszystkich składników – z tego co pamiętam zrezygnowaliśmy tylko z przyprawy korzennej, a wszystkie inne komponenty oceniłam jako bezglutenowe. Dzieciaki były zachwycone, ale odwiedziny w kawiarni najbardziej doceniły nasze nastolatki z celiakią. Bo na co dzień nie mogą przecież tak swobodnie korzystać z kawiarni i restauracji….

Ale tego samego dnia udało nam się odwiedzić jeszcze jeden lokal w Krakowie, niedaleko rynku. Dziewczyny z naszą pomocą zamówiły bezglutenowy obiad, bezglutenowe mamy napiły się kawy, a Antek  – soku pomarańczowego.

Drukuj
Podziel się tym wpisem ze znajomymi!
    2019-06-06T21:37:39+00:006 czerwca 2019|

    Zostaw komentarz