Mam dobrą wiadomość: w lipcu w Tatrach zawsze jest bardzo mało turystów. Jeśli zatem w dobie pandemii szukasz bezpiecznego i zaufanego miejsca na wakacje bez glutenu 2020, z dala od ludzi i zgiełku, właśnie w lipcu skorzystaj z gościny w pensjonacie Moje Tatry w Białym Dunajcu. W pobliżu nie ma żadnego pensjonatu, goście mają dostęp do własnej „plaży” nad potokiem i do placu zabaw, są trzy jadalnie, pyszne jedzenie (100% bezglutenowe w wersji wegańskiej i klasycznej) i mnóstwo atrakcji dookoła. Mowa o atrakcjach i pięknych miejscach, których nie opisują żadne przewodniki – zna je tylko gospodyni Moich Tatr.

Po pierwsze: bezpiecznie w czasie pandemii koronawirusa

Pensjonat „Moje Tatry” i tak jest niewielkim, kameralnym domem, położonym z dala od innych ośrodków, a jednocześnie blisko gór. Tuż za pensjonatem rozpościerają się nieziemskie widoki na Tatry Wysokie,  na gości czekają też łagodne trasy na rodzinne spacery na łonie przyrody. Lipiec ma jednak tę przewagę, że od lat w tym miesiącu na Podhalu jest mało turystów – kłębią się wtedy nad morzem. Teraz, w dobie pandemii koronawirua, gdy szukasz miejsca na wakacje bez glutenu 2020 z dala od ludzi, Tatry są wymarzonym miejscem. A pensjonat „Moje Tatry” to oaza spokoju, bezpieczeństwa, dobrej kuchni, klimatu góralskiego i ciepłej atmosfery.

Ludzie z celiakią i na diecie bezglutenowej oraz wegańskiej mogą się tam czuć jak w domu – wiem, bo od dwóch lat spędzam tam każde wakacje i ferie KLIK

Po drugie: pyszna kuchnie bezglutenowa: wegańska i mięsna