Pandemia Covid-19 nie jest żadną przeszkodą w żywieniu przedszkolaka na diecie bezglutenowej. Posiłki w termosach czy pudełkach, gotowe przekąsi czy produkty bezglutenowe ze sklepu – przepisy niczego nie zakazują. Tym samym dyrektor przedszkola nie może zabronić rodzicom przynoszenia pudełek z jedzeniem oraz specjalnych produktów dla dziecka na diecie bezglutenowej. W wytycznych GIS jest wręcz zapis, który można zinterpretować na korzyść dzieci z celiakią i innymi chorobami dietozależnymi czy niepełnosprawnościami. Jednocześnie pamiętaj: czasy są trudne, więc przede wszystkim szukaj porozumienia, zamiast „iść na noże”.

Wytyczne z dokumentów GIS

Na stronie Głównego Inspektora Sanitarnego (GIS) KLIK opublikowano wytyczne epidemiczne dla przedszkoli i żłobków. Jest tam ważny zapis: 

  • „Dziecko nie powinno zabierać ze sobą do placówki i z placówki niepotrzebnych przedmiotów lub zabawek. Ograniczenie to nie dotyczy dzieci ze specjalnymi potrzebami  edukacyjnymi, w szczególności z niepełnosprawnościami. W takich przypadkach opiekunowie powinni zapewnić, aby dzieci nie udostępniały swoich zabawek innym, natomiast rodzice / opiekunowie dziecka powinni zadbać o regularne czyszczenie / pranie / dezynfekcję zabawki.”

Jak te wytyczne przenieść na grunt żywienia dziecka z celiakią lub z inną chorobą dietozależną?

Interpretacja przepisów – żywienie w przedszkolu dziecka na diecie bezglutenowej w czasie pandemii

To oczywiste, że celiakia to niepełnosprawność, to specjalna potrzeba żywieniowa – bo przewód pokarmowy osoby z celiakią nie funkcjonuje w pełni sprawnie i wymaga ona specjalistycznego żywienia. Dla dziecka z celiakią jedynym lekiem jest ścisła dieta bezglutenowa. 99% przedszkoli w Polsce nie jest przystosowanych sprzętowo ani mentalnie (chodzi o brak świadomości i empatii u personelu przedszkoli) do zapewnienia leczniczej diety bezglutenowej. Jednocześnie dziecko w żłobku czy przedszkolu musi jeść posiłki z rówieśnikami – nie jest to przecież kwestia wyboru – jak np. w starszych klasach szkoły podstawowej czy w liceum. Oznacza to, że dieta bezglutenowa dziecka nie może być żadną przeszkodą w przyjęciu dziecka do placówki. Dyrektor placówki może zezwolić na przynoszenie gotowych posiłków w pudełkach – i należy dążyć do współpracy w tym zakresie. Bo ma tu żadnych przeciwwskazań. Określa to również stanowisko Ministerstwa Zdrowia z 2013 r.  KLIK – pisałam o tym we wpisie „Sanepid: można przynosić jedzenie dla bezglutenowego przedszkolaka” KLIK . O przynoszeniu pudełek z jedzeniem bezglutenowym mówią również wytyczne dotyczące żywienia w żłobkach KLIK, wydane pod patronatem GIS.

Można przynosić zabawki, można i jedzenie bezglutenowe

Skoro zatem wytyczne dotyczące funkcjonowania przedszkoli w czasie pandemii Covid-19 zezwalają – w szczególnych przypadkach – na przynoszenie zabawek do przedszkola, analogicznie można przynosić pudełka z jedzeniem bezglutenowym dla dziecka chorego na celiakię. Dyrektor przedszkola nie może zasłaniać się żadnymi przepisami, wytycznymi, rozporządzeniami – tu chodzi o leczenie dziecka, o jego specjalną potrzebę zdrowotną.

Oczywiście rodzice muszą szczególnie zadbać o estetykę posiłków i opakowań, mogą również dostarczyć do przedszkolnej kuchni np. duże waciki i płyn dezynfekcyjny, którym personel kuchni zdezynfekuje przyniesione co rano pudełka i opakowania produktów. Dziecko powinno również wiedzieć, by swoimi przekąskami czy posiłkami nie częstować kolegów – ale o to zapewne i tak na co dzień dbają opiekunki przedszkolne. 

Opinia pracownika sanepidu z działu żywienia

Pracując nad tematem żywienia w przedszkolu dzieci na diecie bezglutenowej w czasie pandemii Covid-19 zadzwoniłam do jednej z powiatowych stacji sanitarno – epidemiologicznych. Oto opinia pracownicy działu żywienia:

  • Obawa o przyniesienie z domu wirusa na pudełkach z jedzeniem lub na produktach spożywczych jest nieuzasadniona. Tym bardziej, że ewentualny wirus dziecko może przynieść na butach, ubraniu, włosach czy policzkach – wcale nie musi to być pudełko czy termos z jedzeniem. 

W sytuacjach spornych czy konfliktowych zawsze doradzam rodzicom dzieci na diecie bezglutenowej, by szukali porozumienia z personelem żłobka czy przedszkola. Jest to ważne zwłaszcza w czasie pandemii Covid-19. Pamiętaj, że dyrekcja i personel przedszkoli oraz szkół działa obecne na nieznanym gruncie, w ogromnym stresie, pod presją władz, przepisów i rodziców. Nikomu nie jest łatwo funkcjonować, łatwo natomiast o emocje i nerwy. 

Jeśli mimo wszystko rodzice nie mogą dojść z dyrekcją do porozumienia w sprawie  wyżywienia przedszkolaka na diecie bezglutenowej,  trzeba działać zdecydowanie, włącznie z interwencją u rzecznika praw dziecka, w wydziale edukacji urzędu miasta. W szczególnych sytuacjach mediacji z personelem przedszkoli podejmuje się również moje stowarzyszenie dla osób z celiakią: Stowarzyszenie Przyjaciół Bezglutenowej Mamy.

Catering „bezglutenowy” – to nie jest dobre rozwiązanie

Przy okazji wspomnę raz jeszcze o „bezglutenowym” cateringu w przedszkolu, żłobku czy szkole. Z wielu rozmów na przestrzeni lat wiem od rodziców, że taki catering bezglutenowy to fikcja. Firmy cateringowe oferują dietę bezglutenową, choć nie mają specjalnego przeszkolenia, osobnego stanowiska do przygotowywania posiłków, specjalistycznych produktów bezglutenowych. Często dzieci z celiakią chorują po jedzeniu „bezglutenowym” z firm cateringowych. 

Co zatem zrobić, gdy przedszkole nie dysponuje własną kuchnią? Jedynym rozwiązaniem jest przynoszenie posiłków bezglutenowych w pudełkach – i dyrektor przedszkola nie może odmówić takiego rozwiązania. 

Drukuj
Podziel się tym wpisem ze znajomymi!