WYWIAD. Konsumenci są wyedukowani – nie jest im już potrzebny żaden specjalny znak towarowy, taki jak płatny przekreślony kłos. O tym, dlaczego piekarnia bezglutenowa zrezygnowała z tzw. certyfikatu, z Łukaszem Borzyszkowskim, specjalistą od spraw jakości w Piekarni Cukierni Jarzębińscy w Kościerzynie rozmawia Bezglutenowa Mama.

Tutaj kupisz

Bezglutenową książkę, jakiej jeszcze nie było  

Piekarnia bezglutenowa dla osób z celiakią

Piekarnia Cukiernia Jarzębińscy z Kościerzyny na Kaszubach od 2012 r. piecze dla nas świeży chleb bezglutenowy i ciasta. Po ośmiu latach zarząd firmy zrezygnował z płatnego znaku przekreślonego kłosa, czyli z tzw. certyfikowanego, zwanego też  licencjonowanym. Czy to oznacza, że wyroby Jarzębińskich nie są już bezpieczne dla osób z celiakią, jak twierdzą niektórzy? Dlaczego duża piekarnia zrezygnowała z płatnego znaczka? Postanowiłam wyjaśnić to u źródła i spotkać się z Łukaszem Borzyszkowskim, specjalistą od spraw jakości. Od razu zapewniam, że wypieki z tej piekarni są w pełni bezpieczne dla osób na diecie bezglutenowej, zachowane są wszystkie procedury – a to dla nas najważniejsza informacja. Kolejną gwarancją jest fakt, że prawnuk założyciela ma celiakię. I bez obaw spożywa pieczywo od pradziadka.

Bezglutenowa Mama

Gdy kilka miesięcy temu zrezygnowaliście z tzw. certyfikowanego przekreślonego kłosa, w internecie zawrzało. Pojawiły się głosy, że teraz wypieki od Jarzębińskich nie są już bezglutenowe. Niestety, nie brakuje ludzi, którzy wierzą w takie komentarze. Mimo, że niedawno dwie firmy z tzw. certyfikowanym przekreślonym kłosem „zaliczyły” poważne wpadki: w ich produktach wykryto gluten, zatem upadł mit, jakoby „licencjonowany” przekreślony kłos dawał 100% gwarancji osobom chorym na celiakię. 

Łukasz Borzyszkowski

Zanim powiem o przyczynach rezygnacji z płatnego znaku przekreślonego kłosa, chcę zapewnić, że wszystkie produkty z naszej piekarni bezglutenowej, oznaczone jako bezglutenowe, są wytwarzane specjalnie dla osób z celiakią. Powstają w osobnym zakładzie, z bezglutenowych i przebadanych surowców, z zachowaniem wszystkich nowoczesnych systemów zarządzania jakością. Tak jest od 2012 r., tak będzie nadal i żaden certyfikat lub jego brak tego nie zmieni. Nasze produkty regularnie badamy na zawartość glutenu w akredytowanym laboratorium, wyniki przedstawiamy na stronie internetowej. Od lat postępujemy zgodnie z unijnymi i polskimi przepisami w zakresie produkcji bezglutenowej. Przez 8 lat przechodziliśmy audyt Polskiego Stowarzyszenia Osób z Celiakią i na Diecie Bezglutenowej i kupowaliśmy certyfikat na kolejny rok. Cóż więcej trzeba?