Każda bezglutenowa mama marzy o wakacjach bez gotowania. Nad morzem lub w górach. Wyobrażacie sobie? Tydzień lub dwa bez piekarnika i garnków, a nasze bezglutenowe dzieci są bezpiecznie nakarmione. No i teraz niespodzianka: ośrodek „Czeszka i Słowaczka” w Świeradowie Zdrój wszedł do programu Menu bez Glutenu. A na co dzień można wpaść na bezglutenowy obiad do restauracji w Czeszce i Słowaczce.

 

pokojW Czeszce mieszkaliśmy przez parę dni pod koniec kwietnia. Całą rodziną. Wędrowaliśmy po górach, Antek zaliczył kąpiel błotną w pobliskim bagienku, a w schronisku na Stogu Izerskim piliśmy ze smakiem bezglutenowy gorący kubek. Żal było wyjeżdżać, bo Zosi smakowała kuchnia doświadczonej i zgranej załogi, a Antek prawie nie wychodził z basenu. Oboje uwielbiali też wjazd oszkloną windą na nasze IV piętro – z widokiem na Biały Kamień.

 

WP_20150425_010Ja w wolnych chwilach piekłam z załogą kuchni bułki, chleby i ciasta bezglutenowe. Przy okazji przekonałam się, że na medal przestrzegają zasad diety bezglutenowej.

Ale wszystko co dobre, ma swój koniec. Wróciliśmy do domu, tymczasem „Czeszka” przygotowuje się do sezonu. Na początek niespodzianka: pięciodniowy bezglutenowy pobyt (17-22 maja). Bezglutenowy turnus  w ośrodku kosztuje 680 zł.

 

jacuzziUrlop bez glutenu w Czeszce oznacza: 5 noclegów, 5 śniadań, 5 obiadów i 5 kolacji. Chętne osoby będą mogły skorzystać z bezpłatnych, indywidualnych porad dietetycznych, a także ze SPA (w tym basen solankowy z przeciwprądami, masażem ściennym i kurtyną wodną). Do dyspozycji gości jest także bezpłatnie sauna parowa i jacuzzi solankowe z widokiem na góry. W ośrodku znajduje się także siłownia, a goście mają dostęp do bezprzewodowego Internetu.

 

chleb jajeczny (2)Ale tym, co wyróżnia tę ofertę spośród innych jest fakt, że ośrodek „Czeszka i Słowaczka” jest od niedawna w programie Menu bez Glutenu Polskiego Stowarzyszenia Osób z Celiakią i na Diecie Bezglutenowej. Kadra stanowi zgrany zespół i nie zmienia się niemal od ćwierć wieku, co jest dużą zaletą. Wszyscy zostali przeszkoleni i znają zasady przygotowywania oraz serwowania bezglutenowych dań. Bezglutenowi goście mogą tam liczyć na świeże pieczywo bezglutenowe bez skrobi pszennej (chleb i bułki), na domowe oraz certyfikowane wędliny bez glutenu, na makarony, racuchy, naleśniki….

 

las_tuz_za_progiemOśrodek znajduje się przy asfaltowej drodze (można tam dojechać samochodem z miasta), przy szklaku na Stóg Izerski. To dobre miejsce na rodzinny urlop bezglutenowy – bo „Czeszka i Słowaczka” mieści się w oddaleniu od straganów, budek ze słodyczami itp. Cisza, spokój, las dookoła, romantyczne mostki…. W każdym pokoju jest lodówka i zamrażarka, a do Liberca, pełnego marketów z bezglutenowym jedzeniem (i z piwem bezglutenowym) mamy zaledwie 40 km.

 

DSC01293W ośrodku nie ma placu zabaw, są za to ławeczki i stoły do biesiadowania na trawie. Świetnie wyposażony, nowoczesny ogródek jordanowski znajduje się kilkaset metrów dalej, w parku zdrojowym. Można tam dojść z ośrodka na piechotę – co sami sprawdziliśmy.

W Świeradowie jest Biedronka, więc można tam kupić swoje ulubione przekąski bezglutenowe. Są także duże delikatesy czynne do późnego wieczora.

 

WP_20150425_032Od kilkunastu lat jeździmy do Świeradowa, na krótkie lub dłuższe urlopy. Za każdym razem jednak zabieraliśmy ze sobą kartony pełne bezglutenowego prowiantu i sami gotowaliśmy wszystkie posiłki.

Nie, nigdy nie dałam się skusić na ofertę ośrodków, które reklamowały swoje bezglutenowe menu (na Dolnym Śląsku, nad morzem ani gdziekolwiek).

 

WP_20150321_003Liczne historie znajomych przekonały mnie, że najczęściej personelowi ośrodka TYLKO SIĘ WYDAWAŁO, że ma pojęcie  o diecie bezglutenowej i celiakii. Dietetyczka, intendentka, szefowie kuchni czy kelnerki popełniali zazwyczaj tyle błędów, że mogli zatruć konia z celiakią (na zdjęciu „bezglutenowy” chleb, którym chciał nas zatruć personel hotelu Gromada w Pile).

 

Hotel-Czeszka-700x428Gdy na moim Facebooku znalazłam więc wpis o bezglutenowym urlopie w Górach Izerskich, pokiwałam z powątpiewaniem głową. Okazało się jednak, że „Czeszka” właśnie zgłosiła się do programu Menu bez Glutenu i jest w trakcie szkoleń. To był argument…

Pojechaliśmy i spędziliśmy tam kilka znakomitych dni. Wreszcie bez gotowania trzy razy dziennie, bez robienia zakupów. To były tylko cztery dni, ale już wyobrażam sobie taki trzytygodniowy urlop w sprawdzonym miejscu. Może kiedyś? Kto wie?

Drukuj
Podziel się tym wpisem ze znajomymi!
    2018-01-11T22:06:21+00:001 maja 2015|

    Zostaw komentarz



    Specjalistyczne kolonie z Bezglutenową Mamą 2019