Pewnie większość ludzi tego nie wie, ale w Polsce nie można kupić bezglutenowych rogali. O ile glutenowcy kupią rogala w każdej piekarni, my najczęściej musimy się obejść smakiem. Większość dzieci z celiakią i na diecie bezglutenowej nie zna smaku rogala z masłem lub miodem. Owszem, są  rogaliki nadziewane dżemem lub czekoladą, ale rogale z makiem? Nierealne marzenie. Możliwe do spełnienia jedynie w Czechach. Tam, w  dużych marketach, można znaleźć bezglutenowe rogale z makiem Jizerskich Pekarny.  One jednak, jak większość gotowego pieczywa bezglutenowego, zawierają m. in. margarynę, aromaty,  kwas cytrynowy i składniki przedłużające trwałość.

Tymczasem w bajecznie prosty sposób można przygotować domowe rogale bez glutenu. Bo domowe jest zawsze lepsze od kupionego. Zamknijcie oczy. Wyobraźcie sobie swojego bezglutenowego przedszkolaka, gdy przy stole z rówieśnikami pałaszuje rogala z miodem, popija szklanką mleka…. Wyobraźcie sobie zapach pieczywa, unoszący się w całym domu. I ten pierwszy kęs…. A to wszystko w ciągu godziny od wejścia do kuchni.

Korzystam z gotowej mieszanki konkretnej firmy, bo to właśnie z niej można przygotować ekspresowe rogale bezglutenowe. Mix ma może długi skład, ale spokojnie, nie jest przesadnie chemiczny. Co ważne, mieszanka Bakels Artisan nie zawiera żadnych alergenów. A rogale udają się z niej zawsze, ale to zawsze. Zużyłam już kilkadziesiąt opakowań tej mąki i nie zmarnowałam ani grama.

Inne filmy z serii Mama gotuje

Drukuj
Podziel się tym wpisem ze znajomymi!
    2018-01-11T22:01:39+00:007 października 2017|

    4 komentarze

    1. Jan 13 października 2017 w 08:38 - Odpowiedz

      Świetny przepis, na pewno go wykorzystam. Fajnie, ze robisz video, a nie tylko zapisujesz przepisy, bo tak się wygodniej piecze 🙂

    2. Bezglutenowa Mama 17 października 2017 w 11:57 - Odpowiedz

      Właśnie taka była idea – by nie tylko opisać, ale i pokazać 🙂 Pozdrawiam złotojesiennie 🙂

    3. Marta 3 listopada 2017 w 09:08 - Odpowiedz

      Zrobiłam, zrobiłam… i zjadłam razem z mamą. Pyszne były i rogale i bułeczki, kształt nie miał znaczenia 🙂 Takie jak te ze „starych czasów”, kiedy piekarnie stały otworem 🙂
      Bardzo prosty i szybki przepis do wykonania w tzw. międzyczasie 🙂
      Kiedyś piekłam kajzerki na niedzielne rodzinne śniadania, na diecie ten obyczaj został porzucony… kto wie, może znów powróci 😀

    Zostaw komentarz