Ha, celiacy nie gęsi i też rogale świętomarcińskie mają! Wypiekane tradycyjnie w Poznaniu i Wielkopolsce w okolicy 11 listopada, a więc z okazji imienin Marcina, raczą podniebienie dzieci i dorosłych. Drożdżowe rogale, wypełnione białym makiem, orzechami, daktylami, rodzynkami, śmietaną, cukrem pudrem….. Oto mój bezglutenowy przepis ORAZ FILM O WYPIEKU POZNAŃSKICH ROGALI BEZGLUTENOWYCH Z BIAŁYM MAKIEM – KLIKNIJ.

Jizerskie Pekarny (7)

Składniki:

– 2 szklanki (280 g) bezglutenowej mąki do wypieków drożdżowych;
– 1/4 kostki miękkiego masła;
– paczuszka drożdży suszonych lub 25 g świeżych;
– 2 jajka;
– około 100-130 ml mleka;

– 1 łyżeczka jogurtu naturalnego lub śmietany (niekoniecznie, jogurt daje delikatność)
– 3 łyżki cukru
– szczypta soli
– cukier z wanilią;

 

wanilia Lidl (1)Nadzienie:

– 50 g  białego (lub zwykłego) maku bez śladowych ilości glutenu –  zaparzonego mlekiem;

– 50 g orzechów włoskich (ewentualnie laskowych) zaparzonych mlekiem;

– 50 g migdałów bez skórki zaparzonych mlekiem;

 

 

– 3/4 szklanki cukru pudru;

– 1 laska wanilii (ew. cukier z wanilią);

– 1 łyżka kwaśnej śmietany;

– ewentualnie naturalny aromat migdałowy lub  sztuczny aromat firmy Libella (w Auchan);

– pół szklanki rodzynek bez śladowych ilości glutenu;

– garść suszonych daktyli lub suszonych fig – bez śladowych ilości glutenu;

– łyżka skórki pomarańczowej bez śladowych ilości glutenu;

 

Lukier:

– białko ze sparzonego jajka;

– szklanka cukru pudru;

– garść orzechów laskowych lub włoskich do posypki;

 

makaMąkę przesiałam. Mleko podgrzałam, by było letnie. Świeże drożdże w temperaturze pokojowej wymieszałam z łyżką cukru i łyżką mąki. Dodałam kilka łyżek letniego mleka. Przykryłam spodkiem. Odstawiłam na kilka minut, by powstał rozczyn. Jajka utarłam z cukrem na kogel-mogel. Do masy jajecznej dodałam pozostałą część letniego mleka, śmietanę, masło, łyżkę domowego cukru waniliowego i spulchniony rozczyn oraz mąkę. Zmiksowałam. Powstała gęsta masa. Posypałam ją mąką, przykryłam ściereczką i odstawiłam na godzinę.

 

 

rogale marcinskie (2)Mak zagotowałam w mleku, odsączyłam i zmieliłam. Orzechy i obrane migdały, rodzynki i daktyle zalałam wrzącym mlekiem na kwadrans.

Odcedziłam je i zmiksowałam. Utarłam z cukrem pudrem i śmietaną na gładką masę, dodałam cukier z wanilią, wymieszałam. Odstawiłam do ostygnięcia.  Piekarnik nastawiłam na 200 stopni C. Wyrośnięte ciasto zagniotłam i podzieliłam na dwie części.

 

 

rogale marcinskie (4)Jedną część zostawiłam przykrytą w misce. Drugą rozwałkowałam na stolnicy i nadałam jej kształt koła. Nożem podzieliłam koło na osiem trójkątów. Na każdy trójkąt (na szerszą część) nałożyłam łyżeczkę nadzienia i zawinęłam w stronę węższej części. Końcówki zagięłam, by powstał kształt rogalika. Uformowane rogaliki układałam na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Posmarowałam je rozkłóconym białkiem. Wszystkie czynności powtórzyłam z drugą częścią ciasta. Rogale z obu kawałków zmieściły się na jednej blaszce.

 

 

SONY DSCPoznańskie rogale bezglutenowe z białym makiem piekłam na złoty kolor około 25 min w termo obiegu (warto pilnować, by się nie przypiekły). W domu pachniało tak bajecznie, że glutenowy Daniel nie mógł się powstrzymać przed degustacją gorących jeszcze rogali….

Gdy bezglutenowe rogale świętomarcińskie stygły, sparzone białko zmiksowałam z cukrem pudrem. Moje rogale marcińskie bez glutenu wyglądały apetycznie same w sobie, ale tradycja to tradycja – muszą być udekorowane.

 

 

SONY DSCRogaliki posmarowałam więc lukrem i posypałam posiekanymi orzechami. Przyznam, że w chwili dekoracji było ich znacznie mniej, niż po wyjęciu z piekarnika. Nie chcę wskazywać winnych, ale … wszystkie dowody wskazują na glutenowego Daniela….

Zosia i Antek byli zachwyceni rogalami. Podobało im się, że są malutkie i chrupiące.

 

 

SONY DSCOczywiście tradycyjne rogale marcińskie są duuuże, ale my celiacy nie musimy trzymać się tradycji. Przecież chodzi o to, by bezglutenowym dzieciom sprawić radość i poczuć smak rogali z białym makiem, prawda? Do tradycyjnej receptury brakuje im i tego, że powinny być wypieczone z ciasta półfrancuskiego. Ale na taki eksperyment w wersji bezglutenowej nie miałam tym razem czasu. Może spróbuję za rok :). A już teraz zachęcam do obejrzenia filmu: ZOBACZ, JAK UPIEC BEZGLUTENOWE ROGALE NA ŚWIĘTEGO MARCINA.

 

 

SONY DSCPrzyznam jeszcze, że wbrew pozorom te rogale nie są bardzo pracochłonne. Tym bardziej, że nadzienie można przygotować dzień wcześniej i przechować w lodówce (albo jeszcze wcześniej i wstawić w pudełeczku do zamrażarki).

W zamian otrzymujemy bezglutenową przekąskę, bez chemii, najlepszą dla dzieci: znamy jej skład, a przygotowujemy ją z matczynym  sercem.

 

 

 

(*) Autorką przepisu na bezglutenowe ciasto drożdżowe jest Beata z Olsztyna, mistrzyni bezglutenowych wypieków :).

Drukuj
Podziel się tym wpisem ze znajomymi!
    2018-01-11T22:07:13+00:007 listopada 2014|

    14 komentarzy

    1. Monia 7 listopada 2014 w 21:21