Specjalistyczne kolonie z Bezglutenową Mamą 2019

DSC01000Nowe przepisy lubię dostawać chyba bardziej, niż kwiaty (no, wyjątkiem są kwiaty w kolorze mocno czerwonym). I oto na urodzinach u przyjaciół obdarowano mnie recepturą na bezglutenowe brownie z kaszy jaglanej.

Od razu wiedziałam, że to będzie jedno z moich ulubionych ciast: szybkie, z naturalnych składników, z wykorzystaniem tego, co by się zmarnowało z obiadu…

 

 

 

 

DSC00989Składniki:

– pół szklanki kaszy jaglanej;
– szczypta soli;
– 3 jajka;
– 50 ml oleju;
– pół śmietanki kremówki 30%;
– pół szklanki ksylitolu lub cukru;
– 1/2 szklanki kakao bez śladowych ilości glutenu;
– 1 łyżeczka bezglutenowego proszku do pieczenia;

– bezglutenowy amarantu ekspandowany Amarello (opcjonalnie, do obsypania formy);

– łyżeczka ekstraktu waniliowego lub laska wanilii (opcjonalnie);
– maliny (lub orzechy);

 

 

 

 

DSC00991Kaszę jaglaną przebrałam z glutenowych ziaren, obsypałam na sitku z większymi oczkami, umyłam zimną wodą oraz przelałam wrzątkiem. Ugotowałam ją do miękkości (może być też pełna szklanka kaszy jaglanej pozostałej z obiadu).

Ostudzoną kaszę zblendowałam na jednolitą masę. Piekarnik ustawiłam na 180 stopni C.

 

 

 

 

 

DSC00995Do miski włożyłam wszystkie składniki (przepis określa, że słodzika ma być ¾ szklanki, ale ja zawsze daję mniej) oraz kaszę i zmiksowałam na jednolite ciasto. Dwie silikonowe foremki posmarowałam masłem i obsypałam bezglutenowym amarantusem ekspandowanym (można użyć jednej formy wyłożonej papierem do pieczenia). Przelałam ciasto, ale zapomniałam udekorować je orzechami (to nic, ten etap można nadrobić, oblewając brownie masą czekoladową i obkładając orzechami, migdałami itp.).

 

 

 

 

 

DSC01002Formy wstawiłam do piekarnika na 45 minut. Ciasto wyjęłam z foremek dopiero, gdy całkowicie ostygło. Brownie udało się tak, jak zapowiadała Linda: było cudownie czekoladowe, lekko wilgotne w środku i bajecznie zdrowe. Bo przecież kasza jaglana, kakao, ksylitol, jaja – to same skarby, prawda? Brownie w kształcie baranka chciałam dać dziś Zosi do szkoły, ale… miała focha i nie zjadła śniadania. Będzie więc miała smakowity podwieczorek…

 

 

 

PS Użyłam włoskiego kakao, które w Prontuario jest zaznaczone jako bezglutenowe. Kakao otrzymałam w prezencie od Beaty, bezglutenowej mamy Ewy (jej historię czytaj tutaj). Prontuario to wykaz bezglutenowych produktów, dostępny dla członków włoskiego stowarzyszenia celiaków.

 

 

 

 

1

Drukuj
Podziel się tym wpisem ze znajomymi!
    2018-01-11T22:06:45+00:009 lutego 2015|

    8 komentarzy

    1. xymi 9 lutego 2015 w 09:43 - Odpowiedz

      polecam ddodac maliny. Wtedy brownie jest niesamowite 🙂 robie z innego przepisu. Dużo gorzkiej czekolady i odrobina mąki.

    2. Bezglutenowa Mama 9 lutego 2015 w 12:32 - Odpowiedz

      Maliny dodajesz do środka, do masy, czy jako dekorację, na wierzch pieczonego ciasta?

    3. Aneta 11 lutego 2015 w 14:58 - Odpowiedz

      Ja mam podobny przepis na muffinki, z dodatkiem roztopionej gorzkiej czekolady, mleczka kokosowego, zmielonych orzechów i żurawiny 🙂

      • Bezglutenowa Mama 16 lutego 2015 w 10:02 - Odpowiedz

        Brzmi baaardzo apetycznie 🙂

    4. Aneta 11 lutego 2015 w 15:00 - Odpowiedz

      Zamiast kakao można użyć także karobu, ja właściwie nie wiem które kakao (nie napój kakaowy) jest bezglutenowe – Krugger?

      • Bezglutenowa Mama 16 lutego 2015 w 10:03 - Odpowiedz

        Kakao Kruger lub karob – jak najbardziej. Ale karob musi być bez śladowych ilości glutenu, warto na to zwrócić uwagę na zakupach.

    5. izabela 16 lutego 2015 w 07:36 - Odpowiedz

      Mam lepszy (wg.mnie i rodziny )zmodyfikowany przepis. Skladniki te same z wyj.sody zamiast proszku,180 g kwasnej smietany(zam.slodkiej) i braku dodawania oleju do innych skladnikow. Przygotowanie jest inne, bardziej pracochlonne, ale efekt wart jest zachodu. Ciasto jest wyrosniete i puszyste. Ma konzystencje ptasiego mleczka, ale wilgotnosc i smak murzynka. To bylo najlepsze czekoladowe ciasto jakie w zyciu jadlam, a to 3 ciasto i pierwsze udane jakie wogole zrobilam. Przygotowuje sie je tak: kasze jaglana prazymy na odrobinie oleju na duzej patelni kilka minut na malym ogniu, az nabierze orzechowego zapachu. Nastepnie wlewamy szklanke wrzatku i gotujemy na m.ogniu pod przykryciem 10 minut, wyl palnik i zostawiamy do ostygniecia. Mozna to zrobic dzien wczesniej. Nastepnie w misce ubijamy najpierw jajka z cukrem na puszysta mase, nast.dodajemy kwasna smietane i znow miksujemy, nast.dod.sypka uprazona kasze i miks.tylko do polaczenia, nast.kakao przesiane razem z soda i tez miks.tylko do pol.skl. Mase wlewamy delikatnie do naczynia zaroodpornego wyloz.papierem do pieczenia. Ja pieklam (wieczorem)w wysokim i glebokim,owalnym naczyniu o wym.26×18 40 minut w 180 st. Wyl.piekarnik i zostawilam do wystygniecia na noc. Ciasto musi bowiem calkowicie wystygnac, by odeszlo bez problemu od papieru i nie rozpadlo sie przy krojeniu, ze wzgledu na swoja konzystencje, ktora jacnazwalam czekoladowa chmurka. Dobrze upieczone ciasto powinno miec z wierzchu chrupiaca skorke, a srodek puszysty i wilgotny. Byc malo slodkie,dobre dla wielbicieli gorzkiej czekolady. Mozna je jesc, tak jak ja z kwasnym dzemem wisniowym bez cukru np.100% wisnia lowicz i /lub lodami. Pozdrawiam i zycze udanego wypieku.

      • Bezglutenowa Mama 16 lutego 2015 w 10:02 - Odpowiedz

        Ależ fantastyczny opis 🙂 A nazwa śliczna: czekoladowa chmurka. Na pewno wypróbuję. I wcale nie jest tak bardzo czasochłonne :). Dzięki za przepis 🙂

    Zostaw komentarz