Mam bardzo prosty przepis na marchewkowe babeczki bezglutenowe, które dzieci z celiakią mogą wykonać same, bez wsparcia dorosłych. Babeczki bezglutenowe z marchewką udadzą się bez wagi, miksera i skomplikowanych składników. Podstawową miarką jest szklanka. Teraz, gdy w Polsce ogłoszona stan zagrożenia epidemicznego z powodu koronawirusa, dzieci nudzą się na potęgę. „Koronaferie” to dobry moment, by zachęcić je do kulinarnych zadań. Tym bardziej, że dzieci na diecie bezglutenowej warto szczególnie oswajać z kuchnią – jako dorośli spędzą w niej dużo czasu. Oto on: przepis na bezglutenowe babeczki marchewkowe – szybkie i tanie. 

Składniki na bezglutenowe babeczki marchewkowe-20 szt

  • 3 jaja
  • 4 średnie marchewki 
    czyli około 250 g obranej marchwi
  • 3/4 szklanki oleju
  • 1,5 szklanki mąki bezglutenowej do słodkich wypieków
    czyli 210 g mixu C
  • 3/4 szklanki cukru
  • 1,5 łyżeczki sody oczyszczonej
    bez zanieczyszczeń glutenem
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
    bez glutenu
  • 1/2 łyżeczki imbiru suszonego lub tartego

Przygotowanie marchewkowych muffinek bezglutenowych

  • na blasze z piekarnika ustaw 20 papierowych lub silikonowych foremek do muffinek
  • marchewki umyj, obierz i zetrzyj na tarce o najmniejszych oczkach
  • piekarnik nastaw na 180 stopni C, góra – dół
  • do jednej miski wsyp mąkę bezglutenową, dodaj sodę, imbir i cynamon – wymieszaj wszystko łyżką
  • do drugiej miski włóż pozostałe składniki: olej, jajka, marchewkę, cukier i cukier waniliowy – wymieszaj energicznie łyżką lub trzepaczką
  • Do miski z mąką wlej mokrą masę i mieszaj całość przez około 2 minuty
  • ciasto na bezglutenowe babeczki marchewkowe powinno być nieco płynne, ale jeśli od razu spływa z łyżki, dodaj do niego jeszcze 3 łyżki mixu i wymieszaj
  • ciastem napełniaj foremki – do 2/3 wysokości
  • blachę wstaw do piekarnika, najlepiej z pomocą dorosłej osoby
  • marchewkowe babeczki bezglutenowe piecz około 20 minut
  • wyjmij blachę z piekarnika
  • gdy muffinki bezglutenowe ostygną, udekoruj je roztopioną czekoladą, cukrem pudrem lub lukrem (jak je przygotować – zerknij poniżej)

Jak przygotować bezglutenowy lukier?

Potrzebne Ci będą:

  • 5 czubatych łyżek cukru pudru 
    sprawdź na etykiecie, czy jest ostrzeżenie o możliwej obecności glutenu  jeśli jest, kup inny, bezpieczny puder lub zmiel zwykły cukier w młynku do kawy 
  • 2 łyżeczki ciepłej wody lub soku wyciśniętego z cytryny lub dowolnego soku owocowego

Krok po kroku – przygotowanie bezglutenowego lukru

  • Cukier puder przesiej przez sitko do kubka
  • Dodaj wodę lub sok i mieszaj energicznie łyżeczką, aż składniki się połączą
  • Lukier powinien spływać z łyżeczki strumieniem, powoli
  • Jeśli jest za gęsty, dodaj jeszcze łyżeczkę płynu
  • Jeśli jest za rzadki, dodaj 1 lub 2 łyżki cukru pudru
  • Jeśli bezglutenowy lukier zastygnie (zgęstnieje), zanim babeczki ostygną i będą gotowe do dekorowania, wystarczy dodać do niego 1 łyżeczkę wody lub soku

Potrzebne Ci będą:

  • 2 tabliczki bezglutenowej czekolady mlecznej lub deserowej
  • garnuszek napełniony zimną wodą z kranu na wysokość około 1 cm 
  • metalowa miska, które zmieści się do garnka, ale nie może dotykać do jego dna

Krok po kroku – przygotowanie bezglutenowej polewy czekoladowej

  • Garnek z wodą ustaw na gazie, z pomocą dorosłego ustaw mały płomień
  • Ustaw na nim metalową miskę (lub mniejszy garnek)
  • Połam czekoladę na kostki i wrzuć do miski
  • Nie mieszaj czekolady – poczekaj kilka minut, aż całkowicie się rozpuści
  • Grubą rękawicą kuchenną zdejmij miskę z garnka i ustaw ją na drewnianej deseczce
  • Pędzelkiem silikonowym lub łyżeczką nakładaj porcje czekolady na muffinki bezglutenowe, na ciasteczka lub na dowolne ciastka
  • Poczekaj aż czekolada zastygnie – wstaw babeczki do lodówki, a gdy jest zimno na dworze, wystaw je na balkon
  • Nie wpuszczaj tam wtedy psa ani kota, a jeśli mieszkasz nad morzem, uważaj na żarłoczne mewy 😁

Nie dla każdego te marchewkowe muffiny bezglutenowe…

Mam złą wiadomość – zbyt czujne dzieci  z celiakią – niejadki nawet nie tkną muffinek z dodatkiem warzyw. Czy to marchewki, czy banana czy szpinaku. Wiem coś o tym, bo nasza 14-letnia Zosia uważa, że warzywa są lepsze w stanie naturalnym 😁, a 11-letni Antek – ku mojej rozpaczy – jest na etapie uwielbienia gotowych słodyczy ze sklepu. Wszystkie marchewkowe muffiny bezglutenowe, które upiekłam na potrzeby sprawdzenia starego przepisu, powędrowały zatem do zaprzyjaźnionej rodziny. Mama udekorowała je mleczną czekoladą i wszyscy zjedli z apetytem 🙂 

Młodsze dzieci zazwyczaj nie mają takich oporów i dają się namówić na kulinarne eksperymenty – powodzenia! 

Drukuj
Podziel się tym wpisem ze znajomymi!