pasta sarydnkow-amarantus (3)Dzieci niezbyt chętnie jedzą sardynki i szprotki, bo trudno je przekonać do gryzienia maleńkich szkieletów. A szkoda, bo te ryby są konieczne w diecie bezglutenowych dzieci i dorosłych! Zawierają witaminę D i B12, wapń oraz białko, a także kwasy Omega 3. Pomagają rosnąć i zapobiegają osteoporozie, którą my, celiacy, jesteśmy zagrożeni…

Oto więc przepis na szybką pastę. Może w ten sposób podsuniecie sardynkę swoim szkrabom? U nas się sprawdziło.

 

 

 

 

pasta sardynkowo-amarantusowa (5)Składniki (*):

– puszka sardynek w oleju, odsączonych;

– 15-20 g (ćwierć szklanki) bezglutenowej mąki prażonej z amarantusa (w ofercie Amarello);

– pół szklanki jogurtu naturalnego (użyłam greckiego, jest gęsty);

– 2-3 łyżki oleju rzepakowego;

– pół cebuli;

– ząbek czosnku;

– sól, pieprz do smaku;

– opcjonalnie inne przyprawy: oregano, majeranek, bazylia;

– opcjonalnie: przecier pomidorowy;

 

 

 

pasta sarydnkow-amarantus (2)Drobno posiekałam cebulę, wycisnęłam czosnek. Mąkę z prażonego amarantusa (ta mąka nadaje się do spożycia bez obróbki cieplnej) wymieszałam z jogurtem i olejem. Odsączyłam sardynki i rozgniotłam je widelcem. Dodałam do mieszanki jogurtowo-mącznej. Całość zmieszałam, następnie zblendowałam. Dzięki temu miałam pewność, że Zosia nie wyczuje odrobinek szkieletów (one właśnie są bogate w wapń). Doprawiłam pastę solą, pieprzem, dodałam oregano i majeranek.

Gotowe! Na tosterze odpiekłam bezglutenową ciabattę i po chwili Zosia zajadała śniadanie (Antek takich specjałów nie jada:)).

 

 

 

 

pasta sarydnkow-amarantus (1)Uwaga: jeśli pasta jest zbyt gęsta, wystarczy dodać jogurt, jeśli zbyt rzadka – mąkę z amarantusa.

A teraz szybka lekcja dietetyki. Dlaczego warto jeść sardynki?  Są bogate w kwasy Omega 3, które zapobiegają chorobom serca i naczyń krwionośnych. Sardynki są również źródłem witamin D i B12, wapnia oraz białka, i fosforu. Dlatego właśnie sardynki powinny przynajmniej raz w tygodniu gościć na talerzu celiaka: małego i dorosłego. Mały celiak przecież rośnie i wapnia potrzebuje dużo, a my, dorośli, jesteśmy zagrożeni osteoporozą. Zjedzmy, o ile to możliwe, puszkę, a nie maleńką porcję.

 

 

 

amarantus ziarnoW tej paście sardynkowej jest jeszcze jeden cenny składnik: amarantus. To bezcenne zboże, które warto na co dzień włączyć do diety bezglutenowej. Zawiera mnóstwo błonnika, świetnie przyswajalnego białka, a także żelazo, wapń, lizynę (pomaga dzieciom rosnąć), magnez oraz nienasycone kwasy tłuszczowe. Bezglutenowy amarantus jest w ofercie marki Amarello i Szarłat. A pasta sardynkowo-amarantusowa jest świetnym sposobem, by połączyć wartościowe, zdrowe składniki.

 

 

W moim rodzinnym domu mama przygotowywała podobną pastę. Wtedy amarantus nie był znany, ale ryby – owszem :). Mamy przepis był prosty: puszka ryb, twaróg, cebula, olej, przyprawy. Do dziś pamiętam ten smak… Rety, jakie to było smaczne!

 

Sardynki/szproty w puszce nie są niczym złym. Podczas pakowania w puszki nie tracą wielu składników odżywczych. Moja nieoceniona dietoterapeutka pozwala je jeść, więc ich sobie nie żałujemy :). Poza tym sardynki są odławiane, nie hodowane, a to dodatkowa zaleta.

 

PS Lepiej zbyt często nie jadać tuńczyka z puszki. Do puszek są zazwyczaj odławiane starsze osobniki, już przesycone metalami ciężkimi…. A sardynki? Są odławiane jako maleńkie, więc czyściutkie jak łza!

 

 

(*) Inspiracją do stworzenia przepisu był przepis na pastę z książki „Amarantus smacznie i zdrowo” autorstwa Grażyny Konińskiej i Waldemara Sadowskiego.

Drukuj
Podziel się tym wpisem ze znajomymi!
    2018-01-11T22:07:27+00:004 września 2014|

    Zostaw komentarz