Podpisywanie swoich książek to jedne z milszych chwil w życiu bezglutenowej blogerki. Książka z przepisami bez glutenu „W kuchni Bezglutenowej Mamy” spotkała się z bardzo ciepłym odbiorem w Polsce, ale również w wielu europejskich domach, w których są Polacy z celiakią. Staram się każdą książkę podpisać, o czym wiedzą szczęśliwi posiadacze bezglutenowej książki kucharskiej mojego autorstwa. Specjalne dedykacje otrzymają wszyscy, którzy przyjdą na spotkanie autorskie w Krakowie (szczegóły niebawem). Imienne dedykacje z przyjemnością wypisałam również klientom sklepu internetowego Friendly Food, którzy po moim livie właśnie tam kupili najlepszą książkę z przepisami bez glutenu 😍

Tutaj kupisz

Najlepszą książkę z przepisami bezglutenowymi

Jak podpisuję książkę z przepisami bez glutenu?

Tego, jak podpisywać swoje książki, nie uczą ani na studiach polonistycznych, ani dziennikarskich, ani dietetycznych – dlatego musiałam to wymyśleć sama 😁 Co napisać w poradniku dla osób z celiakią – książce z przepisami bez glutenu? Moim zdaniem są ważne słowa otuchy, zachęta do eksperymentów i odkrywania nowych produktów, smaków oraz przepisów, a także życzenie udanych wypieków. I takie dedykacje wpisuję niemal do każdej bezglutenowej książki kucharskiej, która wychodzi ze Sklep.bezglutenowamama.pl 

Na początku, gdy w ciągu kilku dni musieliśmy wysłać ponad 500 książek, dedykacje nie wchodziły w grę – sami rozumiecie… Setki ludzi w Polsce, Holandii, Niemczech, Belgii czekały na bezglutenową książkę kucharską, tak pomocną w celiakii, alergii na gluten czy w nieceliakalnej nadwrażliwości na gluten. Z wieloma mamami czy rodzinami jestem już jednak umówiona przez messendżera na fejsbuku, że podczas najbliższych warsztatów kulinarnych, np. w pensjonacie Moje Tatry podpiszę im egzemplarze, które już mają. 

Jak wspomniałam, obecnie 99% bezglutenowych książek kucharskich wychodzących ze Sklep.bezglutenowamama.pl, ma dedykacje. Owszem, zdarzy się, że nie ja wysyłam książki lub w danym dniu jestem poza studiem – wtedy książka z przepisami bez glutenu dociera do adresata bez moich życzeń. Ale nadrobię to – po prostu weźcie ze sobą książkę na najbliższe spotkanie ze mną w Krakowie, Warszawie, na koloniach dla dzieci z celiakią czy na warsztatach kulinarnych w Moich Tatrach. Wówczas dedykacja będzie imienna 😎

Drukuj
Podziel się tym wpisem ze znajomymi!