Hej, Witajcie! Przepraszam, że tak długo nic nie pisałam. Nie jestem zbyt dobra w systematyczności, ale u dzieci to chyba nic nadzwyczajnego. Piszę ten artykuł, by pokazać Wam, że nasza dieta bezglutenowa ma bardzo dużo jasnych stron. Wystarczy tylko chcieć je zauważać. Ten artykuł będzie bardzo spontaniczny i krótki, gdyż chciałabym podzielić się z Wami pewną historią. Otóż pewnego dnia moja mama zrobiła mi bezglutenową tortillę do szkoły.

Poczułam się wyjątkowa

Na języku angielskim mieliśmy zastępstwo i pani puściła nam film i pozwoliła zjeść śniadanie. Ja wyciągnęłam Lunchbox’ a  i moją bezglutenową tortillę, którą zwiemy też w domu bezglutenowym wrapem. W tym momencie pół klasy zaczęło do mnie podchodzić i mówić  „wow, masz tortillę, daj kawałek”  itp. Czułam się wtedy bardzo wyjątkowo.  Bo tym razem to ja miałam COŚ smacznego, atrakcyjnego.  TO jest właśnie ta jasna strona. Takich jasnych stron jest bardzo wiele, choć jak się jest krótko na diecie bezglutenowej, to początkowo trudno to dostrzec.

To by było na tyle. Wiem, że ten artykuł był dosyć krótki, ale po co mam się rozpisywać na 10 stron?  Potem byłoby nudne i nikt by tego nie czytał. Więc kończę i zapraszam do czytania następnych materiałów. Cześć i do zobaczenia.  A tutaj możecie znaleźć przepis na takiego bezglutenowego wrapa w wykonaniu Bezglutenowej mamy. Mojej mamy.

Drukuj

Podziel się tym wpisem ze znajomymi!